Hej. Dostałem się do BETY. Postanowiłem wkleić kilka fotek z mojego
BETOwania w TERĘ.
Po zalogowaniu wylądowałem w jakiejś małej osadzie a za moimi plecami ujrzałem taki oto widok:

Normalnie zapiera dech w piersiach

Po wyjściu z osady zobaczyłem urwisko, a na krańcu horyzontu wielki wodospad i piękną tęczę:

Potem przyszła pora na ubicie kilku mobów do questa. Trochę bałem się walki w systemie non-target, kórego do tej pory nie znałem. Zwykle było to point-to-move & target (Diablo, MIR3, Lineage 2), ewentualnie WSAD + point-to-target (WARhammer, AION). Muszę przyznać, że pomysł z action-combat i non-targeting w wykonaniu TERY przypadł mi do gustu praktycznie od samego początku. Sądzę, że z czasem będzie to coraz bardziej powszechny sposób sterowania postacią w grach MMORPG, gdyż wydaje się bardziej naturalny, a nie że zaznaczymy target, a potem tylko F1, F2, F3, F1, F2, F3 (...)

Sorcem ciężko walczyć w zwarciu (miałem też duele, a nie tylko z mobami). Bardzo łatwo go trafić, a wtedy upada na glebę i mijają 3 sekundy nim wstanie, a w tym czasie dobry przeciwnik zdejmie nam 50% HP, albo przewróci znowu. Po prostu kaplica w walce z kimś kto włada mieczem bądź toporem.
Tutaj zdobyłem nową broń. Od razu pragnę zauważyć, że opisy przedmiotów, okienka w grze są dość przejżyste i czytelne. Można linkować przedmioty na chat.
Po prawej ekran mapki (+ miniaturka na HUD). Mapa dość fajnie działa - jak w AION. Można wkleić do chata linka z pozycją, NPCe w opisie questów mają linki do mapy, gdy trzeba ubić jakies moby, to pokazuje je na mapie więc wiemy gdzie musimy sie udać.

A tu ciekawostka. Znalazłem zbocze z którego zwisało jakieś pnącze. Dało radę po nim się wspiąć na górę, czego nie omieszkałem zrobić. A z góry roztaczał się malowniczy widoczek:

W TERA jest też harvesting, jak i wszystko to co było w AION i Lineage 2 razem wzięte, czyli crafting, exctracting itemów, enchantowanie, identyfikowanie itemów (coś a'la Diablo). Identyfikowanie jest o tyle ciekawe, że dodatkowe statystyki które wyjdą przy identyfikacji są losowe i wyliczane dopiero w momencie identyfikacji, a nie na stałe przypisane do itemu w chwili gdy go dropnęliśmy (jak w Diablo). W TERA zidentyfikowany item, jak nam się bonus nie podoba (jest np. dla Lancera a gramy sorcem), to można przedmiot ponownie zakląć (bonus znika) i znów go zidentyfikować. Wtedy najprawdopodobniej pojawi się inny bonus, może bardziej nam pasujący. Czegoś takiego nie znałem z żadnej innej gry.

A tu chciałem zobaczyć czy przeżyje mój sorc po zagrowaniu 3 grup mobów (każda to Orc + ok. 7-9 pomagierów). Było gorąco, ale się udało, trochę AOE, trochę pułapek, trochę kul ognia, część w zwarciu i przez cały czas w odwrocie

Grając przez cały SneakPeak Event (pre Beta) ani razu nie zginąłem, pomijając jeden przegrany duel (ale wtedy się nie zalicza zgonu).

No i na koniec moja sorcka w nowych patałaszkach:

Podsumowując jestem pod dużym wrażeniem TERY. Właśnie na taką grę czekałem. Wiem, że trzeba pograć więcej, dojść do end-game aby to faktycznie ocenić, ale już teraz widać, że gra ma potencjał. Jeśli devsi i technical support czegoś nie zchrzanią, to znalazłem godnego następcę Lineage 2

(MMORPG mojego życia)
Aha, grałem w rozdzielczości 1920x1200 z full detalami i wsio śmigało jak należy. Grafika zapiera dech w piersiach, więc engine jest naprawdę niezły, choć nie miałem okazji uczestniczyć w jakimś mass PvP, gdzie w takich sytuacjach AION dostawał zadyszki.
Komp: Core i5 760, 4 GB ram, ATI Radeon HD 5850.
To na razie tyle. Jest to relacja z pierwszego wrażenia z pierwszego beta eventu. Na chwilę obecną mam za sobą jeszcze dwa kolejne i puki co to gra wydaje się całkiem fajna. A najlepsza jest grafika i podobieństwa do Lineage 2, na które czekałem w jakimś MMORPG odkąd skończyłem parę lat temu przygodę z Lineage 2.