Owszem obie sa inne. Obie maja kilka fajnych punktow. Sam w koncu WS zamowilem
Wielkim plusem obu tych gier jest to ze obie sa platne (abonament)

To dla mnie jedno z kryteriow wyboru gry na dzisiejszym rynku MMO (a rynek jest juz naprawde nasycony miliardem tytulow).
Ewentualnie gry typu GW2 z modelem B2P tez jescze ujda (ale juz nie wszystkie) - oraz juz nie jako main MMO lecz jako gra do pogrania w czasie serwer down glownej gry.
O F2P ju znawet nie wspomne, bo to nie jest topic od tego.
Do sedna sprawy:ESO uwazam generalnie za naprawde dobra i solidna gre, odbiegajaca od standardowych MMO, wprowadzajaca duzo ciekawych rozwiazan jak m.in. rozbudowane mozliwosci rozwoju postaci. dobrze rozwiniety craft. ciekawe historie, swiat Elder Scrolls, grafika oraz muzyka oraz Explore, Explore, Explore over grind
Do tego gra ma szanse zastapic War Online ze wzgledu na Cyrodill PvP. Content PvE tez zapowiada sie dosyc ciekawie --> Look Craglorn oraz plany na przyszlosc.
Od strony technicznej jestem pod wrazeniem ze Zenimax stara sie jak najszybciej naprawic wiekszosc znanych bugow w grze wprowadzajac regularnie coraz to wiecej poprawek. To dla mnie (jako osoby siedzacej w tej branzy) bardzo dobry sygnal na przyszlosc.
W WS boli mnie fakt ze jak sie w to pogra troche to wychodzi z tego dokladnie wypisz wymaluj kopia i to taka prawie 1 do 1 z WoW z dodatkiem telegrafow ktore i tak ostatecznie sprowadzaja sie do stania 80% czasu walki w miejscu oraz pobiegania od czasu do czasu by czegos uniknac.
Oprawa graficzna rodem z WoW jest naprawde sliczna - to fakt.
Oprawa fabularna - oj daleko daleko w tyle czy to od SWTOR czy tez od ESO.
Z mniejszych fabularnych detali takie bzdety jak brak voice actingu lub brak dobrej oprawy muzycznej powoduja ze w gre sie gra tak jakby zostala stworzona nie dzisiaj lecz dekade temu.
Jako weterana WoW (od classic) w dzisiejszych mmo wcale nie szukam mega wielkiego grindingu czy tez koksania instancji rajdowych, w takiej skali w jakiej pokazuje to nam WS. Te czasy juz minely, gry dzisiaj poszly do przodu i maja wiecej rzeczy do zaoferowania (chociazby tak jak ESO) niz tylko grind i raids.
Na sam widok ilosci questow jakie dostaje sie wchodzac juz do pierwszej lokacji Chua (tej sawanny) - czlowieka odrzuca. Niby urozmaicili to tym systemem path - ale tak na prawde wcale nie jest to taki unikatowy system.
Housing - uwazam za dodatkowy gadget, do ktorego w zadnej grze wagi nie przykladalem.
Rozwiazanie ESO w stosunku do mieszania styli klas, broni, armora itp duzo bardziej do mnie przemawia. Tak samo jak kilka questow w okolicy, z czego wiekszosc polegajacych na exploracji, ubiciu max 1 bosa itp --> to jest to co mi sie podoba vs grind grind grind.
I to jest wlasnie to co do mnie przemaia.
Co nie zmienia faktu ze i tak i tak dam szanse WS, bo prawda jest taka ze aby solidnie ocenic gre MMO to trzeba w niej spedzic conajmniej 100h na serwerach live.PS Pozwole sobie odswiezyc i jeszcze raz wkleic w tym samym watku, by przypomniec recenzje WS z onetu
Recenzja z Onet -- Recenzja ktora wdg mnie na prawde oddaje to czym WS tak naprawde jest.