O GW to ja mogę tony tekstu wysmarować.
Dwa i pół roku i ponad 5000 rozegranych godzin... ech stare, dobre czasy.
Serwerów jako osobnych tworów nie ma, ale są kanały językowe. Kiedyś dostępne tylko europejskie, od dość dawna już można również się przenieść na kanały amerykańskie, chińskie albo tzw. międzynarodowe.
Są to po prostu kopie danego outpostu ze wskazaniem na podstawowy język komunikacji i strefę czasową szukania drużyny.
Jak pewnie każdy wie GW jest całkowicie instancjonowane i praktycznie niesolowalne. Party (od 4 do 8 osób max, 12 w niektórych miejscach) można założyć tylko w outpostach, wyjście po jakikolwiek quest, czy misję odbywa się w tym party od początku do końca, nie ma możliwości zmian choćby jednego gracza bez zresetowania danego obszaru.
Jeśli chodzi o granie solo, to oczywiście jest taka możliwość dodając do party NPCów o różnych klasach postaci i umiejętnościach dostępnych w danym outpoście, jak również do 4 Hero, czyli całkowicie customizowalnych NPCów.
Maksymalny level postaci to 20, do wymaksowania nawet w kilka godzin (kiedyś w dawnych czasach bez kolejnych wydawanych dodatków trzeba było na to poświęcić kilka dni spokojnej gry).
Auction Hall nadal nie ma, spam na chatach został troszkę ograniczony przez taką dziwną formę listy złożonych ofert w danym outpoście i możliwość zagadania do danej osoby bez obserwowania ton spamu.
Fabuła opowiada ciekawą i rozbudowaną historię, jednak po jej ukończeniu gracz już niewiele więcej się może dowiedzieć o świecie czy polatać sobie radośnie dla zabawy.
Questów nie ma zbyt dużo, ale są ciekawe, niedużo jest farmienia skór wilka itp.
Jest też kilka instancji rajdowych: 12 osobowe Deep, Urgoz i Domain of Anguish oraz 8 osobowe instancje "pozafabułowe" (ze 3 sztuki) albo tzw. dungeony (chyba 16 sztuk) w dodatku Eye of the North, poza tym mapki Challenge na punkty z rankingami, różne minigierki, coś jak walki pokemonów, bitwy na pięści i inne podobne śmieszne rzeczy. Podczas przeróżnych eventów zwykle są dodatkowe atrakcje, jak bitwy na śnieżki, gra w zbijaka, wyścigi żuków itp.
To tyle jeżeli chodzi o PvE w wielkim skrócie. Nie chce mi się pisać o różnych zbrojach i broniach oraz sposobach na ich zdobycie.
Każdego farmera jednak w sferze PvE zainteresują tytuły dla postaci, jak i niektóre dla całego konta. Wykonanie niektórych daje konkretne bonusy (jak nowe i mocniejsze skille PvE only w kampani Nightfall i dodatku Eye of the North). Do sfarmienia jest ponad 40 tytułów, niektóre zajmują mnóstwo czasu:, jak na przykład 10 000 minut bycia pijanym łykając co minutę kolejne piwo, czy inny alkohol, obżerając się słodyczami, strzelając z fajerwerków, ale też robiąc poważniejsze rzeczy, jak wykonując wszystkie misje na najwyższym poziomie (zarówno w trybie zwykłym jak i Hard Mode, który polega w zasadzie tylko na zwiększeniu poziomu stworów, ale potrafi przysporzyć sporo problemów grając z NPCami albo źle dopierając skille) albo farmiąc reputację w poszczególnych frakcjach.
Oprócz tytułów PvE są też tytuły za PvP, zwykle bardziej prestiżowe pokazujące doświadzenie gracza w danym trybie. No i tu dochodzimy do esencji GW, czyli PvP.
Mamy do wyboru tryb GvG, czyli walki gildii w grupach 8 osobowych na określonych mapach trzeba obronić swoją bazę i zniszczyć bazę przeciwnika mówiąc najogólniej i nie wprowadzając szczególnych terminów czy konkretnych założeń; tryb HA czyli dowolne party 8 osobowe które na kolejnych mapach z różnymi założeniami zwycięstwa musi pokonać kolejnych przeciwników dochodząc do ostatniej mapy, którą trzyma się tak długo aż inna drużyna okaże się lepsza; tryby RA i TA to krótkie walki 4vs4 w drużynach losowych albo wcześniej dobranych (premade); poza tym walki 4vs4 ale z użyciem 3 Hero w każdej drużynie oraz kilka trybów quasiPvP jak Alliance Battles, totalnie randomowe 3x4 (w sumie 12 osób)vs3x4 osobowe walki o Control Points oraz mini walki w Fort Aspenwood albo Jade Quarry.
Walki GvG czy Ha najlepszych gildii w rankingach można oglądać w "telewizorze", czyli takim ogólnodostępnym systemie powtórek. Poza tym są codziennie turnieje, jak i turnieje miesięczne w GvG i Hero Battles.
Całe GW opiera się na skillu gracza. Zasadniczo nikt nie jest lepiej ubrany, nikt nie ma lepszej zbroi czy jakichkolwiek innych bonusów. Każda postać ma klasę podstawową i klasę dodatkową, którą można dowolnie zmieniać (po osiągnięciu pewnego progressu w PvE) między rozgrywkami, czy między misjami PvE. Każda postać ma jeden atrybut główny swojej klasy podstawowej i kilka atrybutów dodatkowych z obu klas (dlatego istnieje wyraźna różnica między Elementalistą/Mesmerem a Mesmerem/Elementalistą). Każdy atrybut można zwiększać i zmniejszać wpływając na efektywność różnych skilli, których w dowolnej chwili można mieć tylko 8 (spośród ponad 1000 dostępnych dla wszystkich klas). Dodatkowo można uzupełniać atrybuty runami w zbrojach. Poza tym bronie mogą mieć różne dodatki i bonusy, przydatne w różnych sytuacjach lub dla użycia różnych skilli.
Jeszcze jeden szczegół: oprócz pełnej postaci, która może uczestniczyć zarówno w PvE jak i w PvP, można stworzyć sobie postać PvP only, którą wyposażyć trzeba za punkty zdobyte podczas walk PvP (na początku trzeba trochę tego sfarmić, bo skilli i bonusów do wykupienia jest masa).
Taktyka opiera się więc nie tylko na positioningu, ale też wykorzystaniu odpowiednich skilli w odpowiednich momentach w zależności od sytuacji i do tego żonglując setami broni.
Różnice w umiejętnościach graczy mogą być tak kolosalne, że jedna drużyna może rozłożyć słabeuszy w dwie minuty albo sama zginąć w mniej niż minutę przy identycznych ustawieniach klas i skilli na paskach albo też walczyć ponad 20 minut bez choćby jednego zgonu.
Niestety wielu dobrych graczy już w Guild Wars nie gra, bo wprowadzane zmiany w balansie skilli czy w ogóle w założeniach poszczególnych trybów zmieniły się tak bardzo, że początkowe idee się zatarły.
Więcej pisać chyba nie trzeba, podsumowując mnie się GW bardzo podobało, zarówno jego PvE (jednak z perspektywy czasu i farmienia LotRO w ciągu ostatniego roku system instance only nie jest jakiś super) jak i najlepsze na świecie i niedoścignione PvP.
Jeżeli ktoś zastanawia się nad kupnem to polecam zakup wszystkich 4 części. Bez tego gra PvP nie ma sensu (brak wielu często koniecznych skilli), a poza tym mając jedną albo dwie kampanie zabawy może się okazać zbyt mało (w czasach Prophecies po przejściu kampanii, poza PvP oczywiście, farmiło się tylko UW i FoW). Abonamentu nie ma, graczy jest ciągle mnóstwo (ponad 5 milionów sprzedanych kopii), jest co robić

.
Aktualnie aktywnych gildii nie mogę polecić zbyt wiele, bo sam już aktywnie nie gram. Na pewno moi starzy znajomi z
We Are From Poland[Pol] (gildia PvE) mają się dobrze, chociaż nie wiem, czy akurat rekrutacja jest otwarta.
Polecam rozejrzeć się po
www.guildwars.pl i
www.guildwars2.pl.
Na pewno o paru rzeczach dla niektórych istotnych nie napisałem, pytać śmiało.