Moja żoneczka pogrywa sobie hunterem. Problem polega na tym, że nie jest zachwycona tą klasą i chce sobie zrobić LMa (podobno dużo bardziej się jej podoba).
Moje pytanie jest następujące, jaka klasa będzie optymalna jako druga, do gonienia w duecie?
Rozważam:
- warden - tankowania i podobno niezłe samoleczenie;
- minstrel - leczenie, bufowanie - niestety w roli tanka, ani on, ani LM się pewnie nie sprawdzi ;)
- rune keeper - rozważam, mam alta na niskim poziomie, ale to raczej ostateczność, za dużo grałem klasami czysto magicznymi w innych grach, żeby gra rk mi się podobała;
Nie rozważam:
- huntera - jakoś do mnie nie przemawia w LOTRO - aczkolwiek portali będzie brak :)
- championa - już mam;
- guardiana - za bardzo melee, co mi się już nudzi w championie ;)
- burglar - j/w
Stosunek neutralny:
- kapitan - nie wiem kompletnie nic o tej klasie
Ktoś pomoże w podjęciu decyzji?
Dla lma lepiej coś ciężkiego imho:)
Lm z natury jest miękki, a na niższych levelach przede wszystkim bardzo miękki. Siłą rzeczy najszybciej zdobywa się traity dpsujące i przy levelowaniu tych zwłaszcza się używa, więc i cc znacznie się ogranicza - co sie w pewien sposób łaczy z przezywalnością. Pet tez na niższych levelach nie jest uber tankiem, nie oszukujmy się.
W parze z minstrelem - będziecie zabijać szybko, ale i Was będą mogli zabić szybko - bo mns na dps to kupa, a nie heal :) Rk tez jest mięciutki, a ma większy dps niż lm, w związku z tym szybciej będzie łapal aggro.
O wardenie sie nie wypowiem, bo ta klasa mnie ogólnie nie przekonuje ;)
Kapitan zaś - i potankuje i poleczy i ściągnie aggro i pobuffuje i dps niezły. No i ustawienie pod ścieżkę dpsa nie zmniejsza tak drastycznie heala jak w przypadku mns czy rk.
Lmem fajnie biegało się przy levelowaniu (wieki temu, gdy jeszcze dinozaury biegaly po Śródziemiu) w trio z hunterem/kapitanem i champem. Tylko wtedy nie było jeszcze ścieżek traitowych. Ale nie zmienia to faktu, że w takim teamie siekaliśmy wszystko równo.
moim skromnym zdaniem najlepszy będzie pancerniak, a najfajniej było w trójkącie Bonduro-Altaborowo-kolczastym ;D 60 lvli strzeliło jak z bicza, do tego minister Ulpo i nie bylo takiej ilości mobków w lokacjach żeby nas ubiły. Eh sie człowiekowi łezka w oku kręci, chyba się dziś zaloguję... na wl'a haha
Warden kocha mieć w grupie LMa ;D Odpada power managment i można zaszaleć. Jest antystun. Jednak uprzedzam, że warden też jest melee. Niby ma skille zasięgowe, ale to zwarciowiec. Wymaga również sporo ogrania (LM w moim odczuciu też, więc jakby trochę pasują do siebie). Odradzam, jeśli granie tą postacią będzie bardzo casualowe. Po prostu spędzisz za mało czasu, żeby mieć profity z wardenowania.
Tak jak reszta, polecałbym jakiś wyrób tankopodobny. Ja tak levelowałem LMa.
Duet LMa z dowolnym range dps(w tym mini i rk), będzie szybko zabijać i obfitować momenty "oh shit, skąd oni tu i dlaczego umarłem/-am". Jeśli to nie przeszkadza czemu nie? Jeśli zmęczyło Cię melee.
Cytat: JeRzu w Sierpień 08, 2011, 12:17:00 PM
moim skromnym zdaniem najlepszy będzie pancerniak, a najfajniej było w trójkącie Bonduro-Altaborowo-kolczastym ;D 60 lvli strzeliło jak z bicza, do tego minister Ulpo i nie bylo takiej ilości mobków w lokacjach żeby nas ubiły. Eh sie człowiekowi łezka w oku kręci, chyba się dziś zaloguję... na wl'a haha
Co prawda o prawda. Grało się świetnie, zwiedziło się kawał świata i nawet przez głowę nie przeszła myśl o jakimś solowaniu booka ;) A oprócz samej gry przyjemność wielu godzin konwersacji o wszystkim na vencie. Zabrzmi to emerycko ale co mi tam - to był najprzyjemniejszy czas spędzony w lotro, byliśmy młodzi i piękni :)
Może powtórzymy to w innej kombinacji klas? Altabor ma guardiana do wylewelowania :)
Tak widzę, że pewnie przed tym melee nie ucieknę ;)
W takim razie zostają dwie klasy, warden, albo kapitan ;) Warden pewnie pożyje dłużej, ale moja żoneczka ma dar pullowania mobków, więc kapitan z leczeniem i ressem nie wiem, czy nie będzie lepszy ;))))
Bierz kapitana - będziecie mieli 4osobowe fellow - prawie jak rodzinka ;)
Kapitan kocha LMów, co najmniej tak mocno jak warden :) Z tych samych powodów (power management, antystun). I wymaga mniej ogrania od wardena (odpada zapamiętywanie gambitów, ciężki pancerz też wybacza więcej niż średni). A że samotne levelowanie kapitanem potrafi mocno frustrować (trochę za słaby dps na niskich lvlach, walki trwają za długo, power się kończy...) - z LMem w grupie powinno być idealnie.
Dziękuję wszystkim, w takim razie decyzja zapadła, pomęczę kapitana ;0
Cytat: Huriel w Sierpień 08, 2011, 12:08:11 PM
Kapitan zaś - i potankuje i poleczy i ściągnie aggro i pobuffuje i dps niezły.
Potankuje - check
Poleczy - check
Aggro - check
Buffuje - check
DPS niezły - Muahaha. Kapitan i niezły dps... lvlowanie kapitanem zaliczam do naaaajnuudniejszych, ze względu na ZNIKOMY dps. Walki są dłuugie i męczące. Niemniej jednak tak wygląda solo kapitan. W połączeniu z LM'em powinno być spoko, bo pomimo tego małego dpsu, pomoże on w zwiększeniu przeżywalności oraz dps'u LM'a. Tak więc polecam kapitana dla LM'a :)
Dla LMa najlepsze będzie duet z Kapitanem lub Wardenem.
Capt. jest łatwiejszy w obsłudze niż Warden, daje buffy więc gra będzie łatwiejsza.
Warden to czysta przyjemność jeżeli grasz solo, i frustracja jeżeli próbujesz tankować na niskich lvl (brak porządnego taunta, małe mitygacje). Gra będzie napewno bardziej wymagająca, ale jak juz dojdziesz do wysokiego lvl (ok 50+) warden zaczyna nadrabiać tankowe zaległości, na 65 jest lepszy od guardiana.. ;D
EDIT: Ja jestem w trakcie levelowania kapitana (24 lvl atm), więc chętnie z wami pobiegam.
Cytat: Amarande w Sierpień 08, 2011, 02:14:28 PM
na 65 jest lepszy od guardiana.. ;D
Chyba w bierki spalinowe :P albo w bieganiu na długie dystanse, najlepiej w kółko i w tym samym kierunku ;)
Tylko że z tankowaniem i jedno i drugie ma niewiele wspólnego :D
Kiedy robiłem swojego kapitana to latałem z Kadzikiem, który to właśnie lvlował LMa.
Duet był bardzo fajny :D było na kim zawiesić shield brothera. Jak trzeba było tankować to spokojnie wyrabiałem. Dps też był fajny(to armsy+telling mark+duchy+enty+lightning storm ;D) Praktycznie mietliśmy nawet sporawe grupy mobów.
Problematyczne było jedynie latanie za mobami kiedy to LM agrował z daleka, a biedny kapitan musiał biegać za potworkiem ::)
LM i tak dąży do melee range IMHO, zawsze ma power regen/dmg boost z flanka więc z capt nie powinno być problemów
z niewiadomych powodów ;) również byłbym za capt - niezły boost do DPSu dla LMa, trochę healu, buffy
Kolega zaczął teraz grę wardem a jego znajomy minsem i powiem, że fajnie gra wyglądała gdy podłączyłem się champem do nich. A wracając do capa to gdy zaczynałem grę gardem to spotkałem capa i wspólnie tak od 4 do 50lvl lataliśmy i było na prawdę fajnie. A duet LM z Capi wydaje się ciekawą przygodą :)
A w ogóle to już nie długo ten problem zniknie :) każdy będzie wszystkomającą klasą ;)
Cytat: Bondur w Sierpień 08, 2011, 03:03:01 PM
A w ogóle to już nie długo ten problem zniknie :) każdy będzie wszystkomającą klasą ;)
Czy już wszędzie zaczynamy płakać nam zmianami?
Jeden topic spamu i płaczu nie wystarcza?
Cytat: Taltilar w Sierpień 08, 2011, 03:55:31 PM
Cytat: Bondur w Sierpień 08, 2011, 03:03:01 PM
A w ogóle to już nie długo ten problem zniknie :) każdy będzie wszystkomającą klasą ;)
Czy już wszędzie zaczynamy płakać nam zmianami?
Jeden topic spamu i płaczu nie wystarcza?
(http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQqji80eKqJgSco82c9cp17OY0YJD-IOJSEGfL76GFKNn2rzT8vWQ)
Jak już piałem wcześniej, wybrałem kapitana. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za rady i uprzejmie proszę o zamknięcie tematu.