Aktualności:

Witamy w nowej odsłonie forum!

Menu główne

Tessali - podanie.

Zaczęty przez Tessali, Styczeń 04, 2011, 11:15:33 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Taltilar(Fuarn)

#15
Cytat: Tessali w Styczeń 26, 2011, 09:53:43 PM
...nie powiedzialem do rozmowcy nic ponad to, co oczekiwal bym powiedzial
Cytat: Tessali w Styczeń 26, 2011, 09:53:43 PM
...co byloby zgodne z jego pragnieniem.
Jest wielce niepokojące, że wiesz czego chce lepiej od samego mnie.
Nie bawię się w RP i bynajmniej moje zachowanie nie było "czysto" RP-gowe.Rozumiem,że lubisz Role-Playing, ale nie można mierzyć każdego własną miarką.
przez wiele osób zwany jestem Złym Emilem, a żarty typu "złego dnia", "zły dzień"są moim małym wypaczeniem stereotypowego zachowania, jako że nie lubię utartych schematów.
Sam żart przyjąłbym z uśmiechem ,gdyby nie był tak obraźliwy i napisany językiem tak prostackim i napastliwym. Jednakże usłyszenie od osoby ,z którą rozmawia się po raz pierwszy , żeby dorobiła się złamania otwartego i zakaziła to kałem było dość przykre.
The mournful music of the strings,
The creaking arch, the arrow sings.
A choking cry, a rattled breath,
The Reaper's Song, the Harp of Death.

Veldir

To tylko moja opinia, może zbyt pochopna, ale co tam. Po opisie sytuacji i Waszych wyjaśnieniach/komentarzach dochodzę do wniosku, że "zły" trafił na takiego, który postanowił mu pokazać, że jest od niego "bardziej zły". Zabrakło jednak pewnego wyważenia "ciężaru gatunkowego" i stąd problem. Uważam, że powinien być on rozwiązany między Wami poprzez pw w grze czy pw forum.

Taltilar(Fuarn)

Według mnie problem został rozwiązany. Tessali opisał sytuacje ze swojej strony i przeprosił.
Prosiłbym tylko żebyś zachował rozsądek w swoim stylu RP, bo jak zam powiedziałeś nie jesteśmy kinem RP i czasami to co(być może) było by pasujące w RP może obrazić normalnego gracza.
Jak zwykle masz rację Veldirze. Moim błędem było rozdmuchiwanie tego zamiast porozmawiać na PM ,za co najmocniej przepraszam.
The mournful music of the strings,
The creaking arch, the arrow sings.
A choking cry, a rattled breath,
The Reaper's Song, the Harp of Death.

Tessali

#18
Zly Emilu...
Po pierwsze, nie bierz tego osobiscie, z mojego punktu widzenia moja postac rozmawiala z Twoja postacia w swiecie Srodziemia w okreslonej konwencji. Wiec nie widze powodow do osobistych animozji. To nie tobie zyczylem owej kontuzji, tak jak i nie ty, zyczyles mi zlego dnia, bo sprawa rozegrala sie pomiedzy postaciami. Na marginesie, Zly Emilu, ja przez wiele osob jestem zwany Gownanym Dziadkiem...
Napisales, ze moja riposta byla napisana jezykiem prostackim i napastliwym... twoj kolejny zart? Bo ja sie nie smieje... ale jesli czujesz sie napastowany, to moge sie zasmiac.
Przyjacielu, wiecej dystansu, przepraszam cie jeszcze raz, za to, iz byc moze przeze mnie miales zly dzien, a nie Twoja postac.
Ostatnia sprawa. Jestem czlowiekiem do porozmawiania, jesli nie zyczysz sobie takich RPG'ow i ubodlo Cie moje zachowanie, powiedz mi to osobiscie, gdyz osobiscie nie lubie prania brudow publicznie.
Pozdrawiam.
Edit: Wyprzedziles mnie nieco z odpowiedza. Ciesze sie, ze sprawa sie wyjasnila. Przepraszam jeszcze raz i obiecuje poprawe..

Huriel

Dziękuję, sprawa wyjaśniona, jesli macie jeszcze jakieś uwagi - proszę już na pmy.
@Tessali - sprawa upubliczniona, bowiem jeszcze jesteś na próbnym.
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Tessali

Zmierzchało.
Chłod ciągnął od pobliskiej wody, aż w kościach łupało. Na niedalekim zaoranym polu, stadko wron w gorączkowych poszukiwaniach robactwa powtarzało do znudzenia swoje: Kraaaa... kraaa...
Zakapturzona postać, prowadząc rumaka za uzdę wędrowała poprzez osnuwające się przedwieczorną mgłą błonia. Podchodząc do okutej księgi, zsunęła kaptur z głowy, ukazując męskie lico - niemłode już co prawda, lecz w oczach dostrzec można było wesoły płomień.
Człowiek dobywszy pióra umoczył je inkauscie i na kolejnej czystej karcie, zamaszystym pismem spisał słowa:

Bardzo proszę mocium Panie,
Mocium Panie me wezwanie
Mocium Panie wziąć w sposobie...

Mężczyzna przerwał pisanie, a zasępiwszy się wymamrotał do siebie: Eh, chyba zle zacząłem. Wyrwał karte i zaczął od nowa:

Bardzo proszę, jako iż bawie w waszej gościnie juz czas jakowy,
o poniesienie mojego - człowiek zagryzł wargi nie wiedząc jak ująć mysl - stanowiska, tak bym dalsze rozdziały owej księgi mógł odczytać.

Skreśliwyszy te słowa podumał nad nimi jeszcze troche, a stwierdziwszy, iż jak napisał tako bedzie stało bukwami na papierze, uśmiechnał się pod nosem, a zarzuciwszy kaptur na głowe ruszył w droge powrotną.

Huriel

Chyba kolega po roku może dostać awans - o ile oczywiście skonczą się akcje typu "fekalne zyczenia" :)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Veldir