Aktualności:

Witamy w nowej odsłonie forum!

Menu główne

Ettenmoors - komentarze:)

Zaczęty przez Quintu, Sierpień 18, 2010, 12:00:42 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

Huriel

"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Etheldar

Cytat: Balmur(Belnakh) w Sierpień 23, 2010, 09:05:50 PM
Ho ho, coż za zacięta dyskusja ;] Patrz Quintu coś narobił ;] 

Taka już natura tego naszego "ettens" - Ecik zjada Belnakh'a, wargi zjadają Ecika, burgi zjadają wargi, a Belnakh zjada burgi. I krąg życia sie zamyka ;] 
A tak na poważnie, to tym co mnie przyciagało zawsze na ettens byli fajni ludzie z ktorymi grałem i to gra z nimi dawała mi najwięcej satysfakcji, a nie ilość fragów, zdobyty inf czy KB'ki... (chodz kb na Eciku zawsze sprawiało że na moich ustach zawitał uśmiech :*)

Gdzie Ty sie podziewasz Bel, wracaj wracaj pewpew musi trwac  ::)

P.S.  od kiedy Bel jest taki mocny ze burgi zjada? :p
Reaction is a weakness the strong cannot afford.

elrama

... albo mi się wydaje albo Bel ostatnio legł m.in. za sprawą sztyletów elramy (taki burg). Ale też pamiętam jak mi jakis warg zrobił kesim kesim i  się kopytami nakryłem w sposób wielce widowiskowy. Co do balansu i klas. Tyle już zostało powiedziane że szkoda strzępić język. Co do leczenia wl-a. Powiem tylko tyle (wl elka r7) wl jest jechany przez burga z palcem w nosie. Zresztą każda klasa jedzie wl-a (jak freep ma głowę na karku-spróbuj leczyć się jak masz non-stop kasowany skill). Płacz na etten jest nieodzownym warunkiem tej gry  ;D. Zawsze jak leżysz n-ty raz to łapiesz wq.. i dorabiasz ideologie. A bo balans do d.. a bo to ganker zwykły etc. Rzadko na creepie gram w grp, bo głupio jak będę musiał szybko spadać z sieci, zrobić w największej zadymie logout. Ale to nie znaczy że grając elka (wl-em) nie mam funu jak poleczę creepa i nie będzie renown-a dla freepków. Czy też chuchnę na freepka i wpadnie kilka inf. Wczoraj na Rysku co rusz biegałem od gv i trafiałem na kilkuosobowe grp freepków które szybko wyprawiały mnie na ... no z powrotem na gv. Jakoś nie widziałem na ich komputerowych twarzach żalu i wstydu z powodu ubicia jednego BA w kilkunastoosobowej grp. Prawdę powiedzieliście wyżej: "się gra, się leży". Denerwują Cię warg-packi obiegnij je bokiem w kierunku na TR, albo jeszcze wyżej tajemnym kanionem. Ot i nie trzeba płakać. ...  ;D (chyba napisałem kompletnie nie w temacie...  8) )

JeRzu

Napisales kompletnie w temacie :) a co do wl-a  to zgadzam sie w 1000% ta klasa nie ma zadnych szans w starciu z freepem, ale lubie mojego wl-ka, chociaz granie nim solo jest co najmniej wq.. tzn meczace :)
do zobaczenia na etten krainie krwia i lzami plynacej
Jerzu - Hnt 75          Brombi - RK 29         Inabyou - Merc 55
Warghogh - WL R8                                  Rageagainstjedi - Jug 32
Jerzozwierz - Stalker R4 oddany do zoo
MaxFactor - BA R3

Bardwan

Zrobiłem sobie ostatnio defilera (jestem maniakiem altów również w EM), bez destiny points itp. Chciałem zrobić quest ze slugami (całe 125 DP) , zabiłem dwa, pojawł się burg i mnie, bez dania szans na obronę, ubił. Myślę sobie - shit happens, naskrobię sobie kamiennych trolli. Chyłkiem cichcem przemknąłem z grams w stronę Isen gdzie dwa takie trolle stoją i nuże kopać. 20 sekund później po kilku stunach leżałem martwy zabity przez innego burga. Hmmm, jest źle - pomyślałem, może choć zatruję Hoardale i zgadnijcie co? Wlazłem do wody i już z niej o własnych siłach nie wyszedłem, kolejny burg. Potem była grupa kapitanów która zjechała mnie kilkukrotnie gdy z rozpaczą w sercu próbowałem dostać się do Lug itd itd. Załamałem się gdy stosując wszelakie znane mi tricki próbowałem dostać się do OC od strony DG i zostałem zabity przez samotnego LM (zbytnich szans nie miałem). Bilans? 0 killi, 10 śmierci ;) Doświadczenie to polecam każdemu twierdzącemu, że życie creepa to bułka z masłem. Gram casualowo na etten od dwóch lat (zdecydowanie najwięcej na Gilrainie), widziałem wiele, przeżyłem wiele. Najbardziej nie lubię nie burgów, tylko minstreli (atak w biegu i ciągłe stuny) i RK (spowolnienie, jedna błyskawica, druga i trup - "ukochany"epic conclusion). To co oni potrafią zrobić to się w ludzkiej pale nie mieści. Creepom najlepiej grać wargiem, być może dlatego, że łatwo awansować ale warto rozważyć fakt, że mało kto lubi dostawać łomot bez szans na odpowiedź. Grałem po obu stronach barykady i nigdzie nie ma lekko ale generalnie muszę stwierdzić, że freepem było mi łatwiej (wrażenie jak najbardziej subiektywne). Aha, jeszcze jedno, jak ktoś nie lubi często ginąć, niech nie gra PvP - szkoda nerwów. Obie strony tej dyskucji niech na jeden dzień zamienią się stronami i dadzą sobie po łbach a następnie podadzą sobie ręce na zgodę ;)
BTW - byłem w grupie która zadziabała Etheldara, było fajnie - nic osobistego. Ani się tym chwalić ani wstydliwe chować po kątach.
fear, emptiness and despair

Harpion

ja bardzo przepraszam:P minstrel może stuna zapakować tylko co 30 sekund gdyż jest on efektem krytyka z piercing cry:P a atak w biegu to zacne rozwiązanie ;)

Huriel

Co 20, bo na warseechu cd jest skrócony :)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Harpion

ano tyż fakt. warto jednak uwypuklić ze krytyki nie lądują od tak sobie zawsze, więc mówienie że minstrel ma co chwile do dyspozycji stuna jest niesprawiedliwe. Choć z drugiej strony z takim stunem to bym wysolował każdego moba na serwerze :D o ile miałbym tylko do dyspozycji potki na power bez cooldowna ;)

Bardwan

Ano z tym ciągłym stunem przesadziłem ale tylko ciut  ;D. Generalnie w mojej przydługiej wypowiedzi chciałem uwypuklić fakt, że creepem-świeżynką nie jest łatwo. Żeby w ogóle myśleć o dostaniu się do rajdu trzeba mieć co najmniej R4, wcześniej bujać się solo lub żebrać o dostanie się do jakiejkolwiek grupy. Pewnie to tylko takie moje marudzenie.
fear, emptiness and despair

Harpion

nie jest to twoje marudzenie. sam mam BA r3 i dostać się do raidu który cokolwiek zrobi a nie rozpadnie się po półgodziny niczego jest trudno. A tu jakoś ten rank4 wbić trzeba - pomimo burga za każdym kamieniem tuz po wyjściu z grams

Fland

Dzisiaj sprobowalem sopbie troszke tego monster play i po chyba 1 quescie zrezygnowalem :) Gdzie sie nie pojawilem tam albo hobbit burg, albo human burg , i tak wkolko. Nawet pod brama miasta jak wracalem z questem nnie dorwal no i wieczny stun :) Podziekowalem :)

Arduneth

zaglądaj z rana jak chcesz robić questy solo

jest o wiele spokojniej :)
LOTRO: Arduneth lvl 115+ Captain  |  Ardurion lvl 85+ LM  |  Ardni lvl 80+ Guard  |  Ivari lvl 65+ Champ  |  Gubluk R6 Reaver | Ardughash R6 Defiler
---
Neverwinter: Szarenzar GWF

Bondur

albo umów się z wargami, które to chętnie zjedzą takiego burga :)
"Tylko dwie rze­czy są nie­skoń­czone: wszech­świat oraz ludzka głu­pota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." — Albert Einstein

Recca

Też dziś zasmakowałem bycia creepem. Akurat pod wieczór zaczęło się dużo dziać, biegało kilka raidów po obu stronach, które były sobą na tyle zajęte, że można było parę questów zrobić i potem się doczepić do akcji:) Całkiem niezła zabawa, choć postacią bez ranku ciężko dostać się do jakiejś grupy. Myślę, że będę zaglądał do Etten częściej:)


Arduneth

Cytat: Bondur w Wrzesień 04, 2010, 11:23:45 PM
albo umów się z wargami, które to chętnie zjedzą takiego burga :)
oo to to, chodzenie na wabia :D może się z naszymi wargami z DS jakoś kiedyś sam umówię aby questy porobić
LOTRO: Arduneth lvl 115+ Captain  |  Ardurion lvl 85+ LM  |  Ardni lvl 80+ Guard  |  Ivari lvl 65+ Champ  |  Gubluk R6 Reaver | Ardughash R6 Defiler
---
Neverwinter: Szarenzar GWF