Aktualności:

Witamy w nowej odsłonie forum!

Menu główne

Kobiety??!!

Zaczęty przez elrama, Grudzień 16, 2010, 10:23:03 AM

Poprzedni wątek - Następny wątek

elrama

Tak sobie łaże po tym padole łez już lat trochę. Co jakiś czas siedząc przy kuflu piwa/butelczynie rumu, z towarzyszami niedoli biadolimy na temat Kobiet. Za cholerę, miło upływu lat, nie jesteśmy w stanie rozwikłać tej niezmierzonej zagadki Stwórcy. Jak je zrozumieć? Jak całujesz w rączkę i upichcisz coś smacznego - toś pipka i ciapa. Jak przylejesz jej dla kurażu toś brutal i cham zwykły. I zrozum tu je. A tu cytat z jednego blogu którym się zaczytuję w chwilach wolnych od myślenia  :)
"... Już od drzwi cała chawira pachnie pożywną zupką, a wszędzie pozapalane są kadzidełka, świeczki oraz inne bździki. Na stole białe serwetki, talerze, kieliszki i jeszcze więcej bździków. Sztućce poukładane pod linijkę, ten nożyk do tego, ten widelczyk do tego, obok miseczka z sosikiem, a na gazie wesoło pyrkają kartofelki.

A w przedpokoju wita mnie Adaśko w fartuszku, z miną stroskanej mateczki i kopystką tudzież chochelką w garści. Kurwa, jak ja tego nienawidzę. Jak ja tego nie chcę. Chcę normalnie. Nie jestem jakąś osraną księżniczką, którą trzeba wachlować, rozwijać czerwony dywan przez całą klatkę schodową albo sypać kwiatki pod nogi.

Czasami sobie myślę, że ten Adaśko to jakaś cholerna kopia Chudego. Albo odwrotnie. Słabo mi się robi, gdy wspomnę te wszystkie kąpiele z bąbelkami, szlafroczki przewieszone przez oparcie fotela, pojedyncze różyczki we flakoniczkach i pościel spryskaną jakimiś fiołkowymi spryskiwaczami. Albo bzowymi.

Przy Adaśku powoli zaczyna się ta sama szopka. A ja bym wolała chłopa. Chłopa z jajami. Który by przyszedł w nocy, otworzył drzwi z futryną i wtargnął do mieszkania. Choćby nawet brudny, choćby nawet zrypany, umorusany, bumiący albo z krwią na koszuli...

Może mi nawet odburknąć, może zajebać focha, walnąć szklanę whisky i bez mycia dać po sprężynach. Ale niech pokaże, na co go stać. Niech przyniesie jakiegoś Pulitzera, jakieś Camel Trophy, jakiś czek na milion dolarów, jakiś skalp, cokolwiek. 

A tu taka pizdeczka po domu mnie chodzi."

JeRzu

Ten kawalek to mistrzostwo, jesli oczywiscie autorka jest autorka i faktycznie tak ma, dawaj adres, chetnie poczytam w pracy :)
Jerzu - Hnt 75          Brombi - RK 29         Inabyou - Merc 55
Warghogh - WL R8                                  Rageagainstjedi - Jug 32
Jerzozwierz - Stalker R4 oddany do zoo
MaxFactor - BA R3

Huriel

Cytat: elrama w Grudzień 16, 2010, 10:23:03 AM
A ja bym wolała chłopa. Chłopa z jajami. Który by przyszedł w nocy, otworzył drzwi z futryną i wtargnął do mieszkania. Choćby nawet brudny, choćby nawet zrypany, umorusany, bumiący albo z krwią na koszuli...

Może mi nawet odburknąć, może zajebać focha, walnąć szklanę whisky i bez mycia dać po sprężynach. Ale niech pokaże, na co go stać. Niech przyniesie jakiegoś Pulitzera, jakieś Camel Trophy, jakiś czek na milion dolarów, jakiś skalp, cokolwiek. 

A gdyby takiego miała, to by jęczała, że go w domu nie ma, że się szlaja, że taki brutalny, że niewrażliwy i w ogóle, jak ona ma z nim cięzko. Babie nie dogodzisz - a zresztą sama sobie winna, jak wybiera sobie takich popierdułków - albo sama wtłacza ich w taka rolę.

Równowagi widać jej potrzeba. Albo cytując znajomego, znawcę kobiet "dobrego bolca jej trza" ;-D
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Vagner

Cytat: elrama w Grudzień 16, 2010, 10:23:03 AM
Niech przyniesie (...) jakiś czek na milion dolarów

A ja sądzę, że to jest esencja potrzeb autorki :) nie ma chyba lepszego "bolca" ;)

Khelegros


Utumo

#5
CytatNiech przyniesie jakiegoś Pulitzera, jakieś Camel Trophy, jakiś czek na milion dolarów

Tylko tyle?Dziewczyna rozumiem jest miss świata z dwoma Noblami z fizyki skoro ma tylko takie wymagania.Bomba tekst.

P.S.
Elka nie przejmuj się,język rodem z jakiegoś zapyziałego pgr-u,mam nadzieję,że taki wzorzec kobiety nie jest dla Ciebie wyznacznikiem  :D
I don't play Real Life. The balancing sucks.

Martiness (Zavisha)

Marthiness - guard/man (65) Zavisha - champ/man (32)
Arricia - hunter/elf (18) Martinella - mini/hobbit (25)  
Marthinessa - capt/man (20)

Utumo

I don't play Real Life. The balancing sucks.

elrama

#8
Cóż Elka...hmmm ... . Zawsze, oczyma wyobraźni widzę jak w koszulce nocnej idzie przez pola z potargana grzywą, z flaszką upitą do połowy, w gumiakach na nogach (nie mylić z kaloszami) drąc się wniebogłosy. To jest KOBIETA!!  ;D Mieszkam w województwie szuwarowo-bagiennym i ciągnie mnie do kobiet w gumiakach i mówiącymi gwarą wojskowo-pegierowską  ;D !!

A to poniżej do poczytania tylko dla mężczyzn i to odważnych.

PIĄTEK 19.06.



Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No,
może nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne
wyróżnienie bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy
podczas snu. Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta
jest jak automatyczna pralka. Każdą da się odpowiednio zaprogramować i
będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i
czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo,
co, kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w
swym działaniu identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się
zapakować od tyłu.



SOBOTA 20.06.



Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież
gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają,
przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć?
Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O
Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o fajansiarskiej polskiej piłce
nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie zna. No to
milczę. A ona do mnie:

-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej
czułości jak dawniej. Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie
powiedzieć coś pieszczotliwie?

- Dupa wyżej KOCHANIE!!!

Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale
złamania nie było.




PONIEDZIAŁEK 22.06.



Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat
małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki,
szmineczki, kremiki, piźdzki, to już bym sobie dawno mercedesa albo inne
volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe piersi. Mówię jej:

- Kobieto nie masz większych zmartwień?

A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym
jej na silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:

- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?

-A to pomoże? Będą większe?

- Dupie pomogło.

Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na
metalowym implancie. Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę
uszczerbiła.




WTOREK 23.06.



Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy
i wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących
skrzydełka, na kokardkę i takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie
nagle pyta:

- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?

- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.

Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi szczapa przy rąbaniu drewna odbiła.
Swoją drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.



PIĄTEK 24. 07



Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.

Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na
tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy ,,produkt" Boga niż
mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako
pierwszego. A ona mi na to:

- Taaa... bo musiał zacząć od zera.

No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej
odszczeknąłem:

- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział ,,Kurwa". I
słowo ciałem się stało.

Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział,
że miałem szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu
to byłby przy tym pikuś. Dopiero wczoraj mnie wypisali.




SOBOTA 25.07.



Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i
nie wiedzą czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła
się jak głupia:

- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty
powinieneś tu leżeć za mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!

Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:

-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to
będzie zbyt bolesne.

Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch
tygodniach, jak wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają
winę na nas.




NIEDZIELA 26.07.



I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak
mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i
tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona cipka, bo on nigdy takiej nie miał
szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć więc mu mówię:

- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.

- No i?

- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.

- A jak smakuje owłosiona?

-Jak lizak spod szafy.

Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru.
Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:

- Z lodem czy bez?

- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.

I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko
faceci ciągle myślą o seksie.




ŚRODA 29.07.



Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko
pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania
drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za
co? No więc, powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do
niej na ,,Ty". Nie uwierzyli.

A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już
ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.

To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy
wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem.
Kurde seksu mi się zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce
chyba każda lubi. Szkoda tylko, że nie w Tesco.




PIĄTEK 31.07.



Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest
moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w
bagażniku mojego Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie
znowu widzi.






To był ostatni wpis w odnalezionym pamiętniku. Życie prawdziwego mężczyzny
potrafi być pełne niespodzianek.






WNIOSEK: MĘŻCZYZNA I KOBIETA MAJĄ RÓŻNE WYOBRAŻENIA O PRAWDZIWYM MĘŻCZYŹNIE

Huriel

Fajne, znane kawały w formie pamietnika:)
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Twardomir

Brawo Elka, poprawiłeś mi humor. Tak trzymaj.
LOTRO - Twardomir LM 65lvl, Xuriel CPT 65lvl, Bellaleelou HNT 65lvl, Leelou BRG 65lvl, Twar CHMP 65lvl, Leelouette WRD 65lvl, Morfinia RK 65lvl, Rodik MINI 65 lvl.

Huriel

Cytat: Twardomir w Styczeń 05, 2011, 03:25:34 PM
Brawo Elka, poprawiłeś mi humor. Tak trzymaj.
brawo Elka, wygrałeś najwyższe wyróżnienie = uscisk ręki prezesa :D
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it."
Terry Pratchett

Khelegros


Xabbu

Macie baby rownouprawnienie i tez zle.  Kiedys jakis facet zaprojektuje specjalny pojazd kosmiczny i wszystkie te skrzywione psychicznie dziwolagi w kosmos wystrzeli... :o

elrama

To ja Was przestrzegę przed tajemnym tłamszeniem swojej "kobiecej natury". Jednym słowem PANOWIE UWAŻAĆ NA PODSŁUCHY I INNE TAKIE BAJERY.

Z pamiętnika elki: "taśmy prawdy

Karolina, która jest takim biurowym makgajwerem oraz pomysłowym dobromirem w jednym, zapragnęła sprawdzić Waldemara, czyli swojego aktualnego faceta. Bo coś jej się wydawało, że ją zdradza. I to w ich wspólnym gniazdku. W tym celu zamontowała w chacie podsłuch. Brzmi dramatycznie i bondowsko, ale to ponoć nic nadzwyczajnego. Kupiła na allegro mikrokamerkę oraz parę pluskiew i wychodząc z domu dyskretnie odpalała sprzęt. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Niestety, Waldemar jej nie zdradzał, ale robił rzeczy po stokroć gorsze. A mianowicie śpiewał. Puszczał Dżordża Majkela, Aznawura oraz Kłin (swoją drogą, co za rozpiętość gustów) i sobie z nim śpiewał. Oraz grał na rurze od odkurzacza i innych sprzętach estradowych. Stary koń, a koncerty robił jak jakiś małolat.

Karolina mi te nagrania przedwczoraj puściła i się załamałam. Nawet mi się nie chciało śmiać, bo to żenada jak ch... . Koleś śpiewał do butelki keczupu, do śrubokręta oraz do wieszaka na płaszcze. Przebierał się, wędrował po chacie, wyginał, wchodził na kanapę, wydymał usteczka i kręcił dupą. Rozpacz.

- Ale w końcu cię nie zdradzał – powiedziałam tak, żeby tylko coś powiedzieć.
- OK – przyznała Karola. – Ale ja straciłam do niego resztki szacunku. Nie mogę na niego patrzeć. Nie mogę mu spojrzeć w oczy. Siedzimy przy kolacji, on coś pier...li o pracy, a ja go widzę jak rozchełstany, w rozkroku śpiewa na przykład Freedom. Albo się kładziemy do łóżka, jakaś akcja się zaczyna, a ja nagle sobie przypominam, jak grał solówkę stojąc na fotelu. Zgroza. Raz jedyny udało nam się coś tam zmajstrować w łóżku, ale totalnie po pijaku. Dłużej nie dam rady – zakończyła dramatycznie.

Hmmm. Sytuacja jest trochę krejzolska, nie przeczę. Ale chciałabym mieć tylko takie problemy. Bo zaczęły mi się powtarzać i nasilać te przykre klimaty po spożyciu. Więc się tuż po świętach skonsultowałam z kim potrzeba i chyba muszę coś z tym zrobić.

Ale o tym to może w następnym odcinku."

... i miłego i uśmiechniętego dnia życzę, wszystkim prawdziwym mężczyznom.  ;D
tekst pieśni Georga Michael-a dla fanów karaoke
http://www.tekstowo.pl/piosenka,george_michael,freedom.html
i dla facetów żeby pooglądać teledysk
http://patrz.pl/filmy/id/357633
;D