Pages: [1] 2
  Print  
Autor Topic: Malowanie figurek  (Read 9409 times)
Ziggmund
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24



WWW
« on: October 06, 2008, 01:18:53 AM »

Dziś w nocy, padł temat, żeby założyć wątek o malowaniu figurek. Pewnie część ludzi kiedyś miała styczność z Warhammer Battle i figurkami i ma się czym pochwalić. Może to być też podpowiedź dla tych którzy dostali swoje figurki razem z edycją kolekcjonerską. Oprócz zdjęć piszcie o swoich technikach malowania, pytajcie.
A więc wyciągajcie figurki z szaf, róbcie zdjęcia i się chwalcie! :)

A na zachęte, parę zdjęć z netu:
http://broofq3aki.deviantart.com/art/warhammer-minis-01-97535425
http://broofq3aki.deviantart.com/art/warhammer-minis-11-97535735
http://broofq3aki.deviantart.com/art/warhammer-minis-16-97535880
http://broofq3aki.deviantart.com/art/warhammer-minis-15-97535845
http://broofq3aki.deviantart.com/art/warhammer-minis-14-97535817
Luna
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 440



« Reply #1 on: October 06, 2008, 10:14:46 AM »

powiem tak,
byłbym wdzięczny za tego rodzaju wątek,
dawno temu wybrałem Magic the Gathering , zamiast figurek,
niestety to drogi sport a dwa drogie sporty to za duzo było wtedy,
dzis przy okazji WHO, postanowilismy z juniorem pomalowac kilka figurek, ale nie koniecznie wiemy jak się do tego zabrać,
więc z naszego punktu widzenia taki wątek byłby CACY :)
Luna
Karolus
Palladyn i Burglar
Radny
Bohater
****
Offline Offline

Wiadomości: 875



« Reply #2 on: October 06, 2008, 10:19:21 AM »

Właśnie wczoraj wieczorem z kolega Zigmundem poruszyliśmy ten watek w grze.
Zamierzam z córką pomalować jeden zestawik. Zobaczymy jak nam wyjdzie.
Szwaqier
Mędrzec
**
Offline Offline

Wiadomości: 527


Egatrot You are pure evil, and hate personified.


« Reply #3 on: October 06, 2008, 10:48:29 AM »

Kilka słów wywodu z moich doświadczeń

Po pierwsze należy wyszlifować figurki poodcinać wszystkie zbędne elementy pozostałe od wyprasek i porządnie wyszlifować pilniczkiem modelarskim lub najcieńszym papierem ściernym, a najlepiej jednym i drugim, pilniczek można ukraść zawsze żonie

Podstawą malowania jest podkład - dobrze nałożony - albo spray albo z pistoletu co kto woli: biały dla jasnych barw, czarny dla ciemnych. Chyba najlepiej używać na początek używać sprayu Citadell albo innej firmy robiącej farbki do figurek. Można też używać jak ktoś ma zakład stolarski innych farb akrylowych nakładanych z pistoletu malarskiego - podkład moich figurek był nakładany w ten sposób przez mojego ojca :)

ja zawsze zaczynam od pomalowania największych powierzchni później biorę się za szczegóły, wszelkich zagłębień

farby akrylowe, pędzelki jak najmniejsze i jak najbardziej sztywne włosie żeby się nie rozłaziło na wszystkie strony

bardzo dobrze maluje sie metoda suchego pędzla - czyli maczamy pędzelek w farbie i machamy nim po tekturze aż będzie zostawiał suchy ślad i resztka malujemy figurkę - jest to dobry sposób na wykańczanie szczegółów lub powierzchni zewnętrznych. np malowanie zbroi płytowej i jej wybrzuszeń. Farba nie brudzi powierzchni np między płytami zbroi które powinny być ciemniejszego koloru.

Na koniec lakier bezbarwny.

Jeżeli chodzi o podstawki to np.: umoczenie podstawki w kleju i zanurzenie w piasku po wyschnięciu malowanie zależnie od widzimisię. innym przykładem może być użycie gąbki , którą się stosuje w makietach HO lub TT jako liści drzew.

Bardzo krótko i zwięźle :)

Ja bawiłem się w malowanie figurek od WH40k i to tyranidów. Zostało mi to z czasów liceum kiedy grałem tyranidami w WH40K. Tak zachęcacie, że może wyciągnę je i zacznę znów malować. Jakieś dwa trzy lata temu naszło mnie i kupiłem na allegro i w sklepach cała armie łączeni pewnie na ze 4-5k pktów, kto grał w 40k to wie ile szmelcu się w takiej punktacji mieści, niestety brak czasu zweryfikował moje podejście- figurki które kupiłem są pomalowane fatalnie i przy zabieraniu się do nich będą musiały swoje w rozpuszczalniku przeżyć :) A pomalowałem tylko kilkanaście z nich i to tych nowych
Ziggmund
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24



WWW
« Reply #4 on: October 06, 2008, 10:57:47 AM »

Postaram się w skrócie napisać jak się za to zabrać. Wszystkiego na raz nie opiszę, bo za dużo tego, ale pytajcie chętnie odpowiem.

Na początek jak w każdym modelarstwie, pilniczek w rękę, trzeba spiłować nadlewki które zostały na figurce po odlewie w formie. Potem sklejamy figurkę, ewentualnie zostawiamy na później części które po przyklejeniu były by zbyt trudno dostępne. Ja sam prawie zawsze wszystko sklejałem przed pomalowaniem, bo malowanie malutkich części luzem to mały koszmarek.

Teraz kolej na podkład. Zależnie od ogólnej kolorystyki figurki, dajemy podkład jasny lub ciemny, najczęściej mówi się o białym lub czarnym, ale jeśli to ma być np. nagi ork, to czemu nie miałby to być kolor zielony.

I tak docieramy do sedna. Jak malować. Zaczynamy niejako od spodu, czyli od najciemniejszych zakamarków. Jeśli np płaszcz figurki ma kolor czerwony, to w załamaniach, po wewnętrznej stronie kaptura itp. kolor powinien być dużo ciemniejszy, np. bordowy. Zaczynamy więc od pomalowania całego obszaru na ciemniejszy odcień. Nastęnie nakładamy jaśniejszy kolor na trochę mniejszym obszarze, tak żeby nie zbliżać się za bardzo do "ciemnych kątów". Nakłądając kolejne warstwy, dochodzimy po kolei do bazowego koloru, a następnie do rozjaśnień, które najjaśniejszym kolorem pokrywają najbardziej wystające elementy, np krawędzie, czubki głów itp.Ogólna ilość warstw zależy od naszej cierpliwości, na początek nie szalałbym i spróbował z trzema-czterema, łącznie z cieniami i rozjaśnieniami.

Inna technika rozjaśniania, to tzw. brushing, czyli... pędzlowanie? (jakoś medycznie mi się to kojarzy ;) ) Polega ona na malowaniu "suchym pędzlem". Maczamy pędzel w farbie, a następnie wycieramy go w chusteczkę tak by zostawiał tylko ledwo widoczny ślad farby. Następnie lekko omiatamy malowany obszar, tak żeby pędzel dotykał tylko najbardziej wystające obszary. Świetny sposób na malowanie włosów, futer, kolczug, piasku i innych bardzo drobnych elementów.

A teraz to co powinno być na początku, czyli o sprzęcie. Pędzle najlepsze te z naturalnego włosia. I nie jest to jakaś fanaberia, bo sam w to nie wierzyłem dopóki nie sprawdziłem. Rozmiar - dobrze było by mieć choć dwa, trzy rozmiary, od 000 do 0 (o ile nadal tak się oznacza rozmiary i nic mi się nie pomyliło, będzie już z 10 lat jak nie kupowałem pędzla).
Farby. No tutaj chyba wiele nie powiem, bo pewnie sporo się zmieniło. Ja używałem oryginalnych akrylowych farb Citadel, firmowanych przez Games Workshop. Inne tańsze akryle kryły duuuużo gorzej i malowanie nimi to nieporozumienie. Plecam więc farby przenaczone do malowania figurek.

Wieczorem postaram się wrzucić jakieś zdjęcia swoich starych figurek.
Szwaqier
Mędrzec
**
Offline Offline

Wiadomości: 527


Egatrot You are pure evil, and hate personified.


« Reply #5 on: October 06, 2008, 11:06:37 AM »

Co do malowania zaciemnień to Zig oczywiście ma racje - mniej więcej o to mi chodziło ale, źle to ujołem

polecam zapoznanie sie z seria artykułów

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=Sections&op=listarticles&secid=3
Ziggmund
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24



WWW
« Reply #6 on: October 06, 2008, 08:47:49 PM »

Jak obiecałem tak robie - poniżej wybór paru moich figurek.

nr 4 (ten niebieski) był malowany właśnie suchym pędzlem, bez cieniowania, z jedną tylko warstwą farby w kolorze podstawowym. Było ich chyba z 20 do pomalowania, a z cieniowaniem nigdy bym ich nie skończył.

nr 7 (zielony ghoul) to chyba dobry przykład cieniowania dużych powierzchni. Ma chyba 3 albo 4 warstwy, o ile pamiętam.




Zugrak
Gość
« Reply #7 on: October 06, 2008, 10:43:37 PM »

O mamo, jak ja dawno nie widziałem modelu Krella. Ładne modeliki. Ja trochę malowałem ale z twarzami nie daję rady bom dalekowidz i nerwus. Cały czas czeka na malowanie rydwan i box chaos warriorów (cudne modeliki), bo tak to siedzę w niszowych systemach od Wargamera:)
Nergal
Weteran
**
Offline Offline

Wiadomości: 198


El Commendante AoC


« Reply #8 on: October 08, 2008, 11:54:35 AM »

Nie mieszajcie farbek różnych firm, jeżeli nie macie pewności że współdziałają ze sobą i po położeniu lakieru nie będą odpadać.
W przypadku metalowych figurek warto odtłuścić figurkę lub nakładać farbki/ malować w rękawiczkach.
Nie warto oszczędzać na farbkach, im lepszej jakości tym lepiej się prowadzą. To samo z podkładem, musi być dobrej jakości i nie zapominamy i lekkim wymieszaniu farbek zanim zaczniemy malowanie.

Przedmówcy świetnie opisani temat. :)
Belhathor
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 4


« Reply #9 on: October 22, 2008, 11:41:07 PM »

Bardzo ładne modele. Wrzuce jakieś swoje gdy tylko znajde płytke ze zdjęciami
Egrimm
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Reply #10 on: October 29, 2008, 08:45:31 PM »

a ja od wczoraj mecze kasztelana blood knight'ow :]
dzis zostala mi do pomalowania juz tylko pelerynka i tarcza no i podstawka. jak skoncze wrzoce na forum
Ziggmund
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24



WWW
« Reply #11 on: October 30, 2008, 07:21:11 PM »

No dawaj dawaj, czekamy :)
Egrimm
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Reply #12 on: October 30, 2008, 09:07:47 PM »

oto kilka moich prac miedzy innymi kasztelan (dla ni wtajemniczonych to ten czerwony) :)






Ziggmund
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 24



WWW
« Reply #13 on: October 30, 2008, 09:50:49 PM »

Kawał dobrej roboty. Najbardziej podoba mi się ostatnia fotka (co to?) i wszystkie podstawki "cutom made".
No i szkoda tylko że fotki małe i detali nie widać.
Giliarwe
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 607



« Reply #14 on: October 30, 2008, 10:04:55 PM »

ladna naprawde ladne :) ja tylko lotr'owskie figury maluje(malowałem) :)
Pages: [1] 2
  Print