...czyli Inge teoretyzuje na temat WAR. Gdybaniologia życzeniowa w działaniu.Disclaimer: zdaję sobie sprawę z własnych braków w wiedzy na temat lore WFB [edycje późniejsze niż WFRP 1st Ed.] i gier MMO jako takich. Poprawiać, jeśli coś palnę.Dodatek do WAR raczej powstanie. Diabli (ew. chłopcy od Mythica) wiedzą co ze sobą przyniesie. Nowe tereny? 50 rank/100 renown rank? A może nowe grywalne rasy? W dzisiejszym odcinku Inge będzie teoretyzował na temat ew. wprowadzenia do gry skavenów jako rasy grywalnej.
Po pierwsze: gdzie ich, u licha, wsadzić i dlaczego to takie trudne.
Mythic już narozrabiał dzieląc konflikt na tylko dwie strony. Pomijając starożytny sojusz Imperium i krasnoludów, wszystkie pozostałe necje są sobie wzajemnie wrogie. Chaos walczy z każdym (w tym także sam ze sobą), Orki i Gobasy także, High Elfy mają zadawnione urazy z Dwarfami [tu Ingeborga mruczy:
My wam tej Wojny o Brodę nigdy nie zapomnimy], Dark Elfy równie chętnie podbiją każdego itd.
Rozumiem przyczyny takiego rozwiązania, nie będę się już nad tym więcej rozwodził. Chciałem jedynie wskazać, że spowoduje to problemy przy dodawaniu nowych ras do Destruction. Bo kogo niby dodać dla równowagi po stronie Orderu? Halflingi? :> Lizardmeni w ogóle nie pasują do koncepcji Porządku, a wg. niektórych doniesień najlepiej by równoważyli Skavenów [leją się z nimi w Lustrii czy gdzieś tam]. Samo wsadzenie Skavenów do Destruction też nijak nie obejdzie się bez zgrzytów, bo Skaveni nie cierpią się z pozostałymi rasami tego sojuszu, z wzajemnością. Oh well, Mythic to jakoś rozegra. Moja propozycja będzie niżej, razem z wyjasnieniem dlaczego jest nieprawdopodobna
Po drugie: kim niby grać?
Archetypy wszyscy znamy, jeśli Mythic nic tu nie zmieni, nowe rasy też dostaną max 4 kariery do wyboru. Po kolei:
Tank:Od razu problem. Szczurki nijak nie nadają się do przyjmowania ciosów. Ani stormvermins, ani zwykłe clanraty. Z drugiej strony jest Clan Moulder i jego bestie, wręcz stworzone do takich zadań. Może więc tankiem zrobić Rat-ogre'a? I co, puścić go samopas? Czy z Moulderem-kontrolerem jako swoistym petem, wleczonym na łańcuchu przez swojego "pupilka"?
Melee dps:Tu jest dalece łatwiej. Clan Eshin Assassins aż się proszą o wykorzystanie.
Miecze, shurikeny, bomby gazowe jako utility itd.
Ranged dps:Znowu problem. Najchętniej widziałbym tu Warlocków-engineerów z Clan Skryre, z ich zabawkami [dżezzaile, miotacze spacz-ognia, bomby gazowe itd.], ale Grey Seers też by tu pasowali.
Healer: A tu już porażka na całej linii. Mnisi zarazy z Clan Pestilens nijak nie pasują na healerów. Może więc pozbyć się ich w ogóle, a w zamian wsadzić na healerów Grey Seers? W końcu to kapłani Horned Rata.
Po trzecie: i kto ma im skopać futrzane tyłki?
No właśnie. Geograficznie [położenie Skavenblight] pasowaliby tu Tileańczycy, ale nie mam pojęcia czy GW ma jakiekolwiek figurki w ostatnich edycjach WFB dla nich. Lizardmeni nie pasują mi koncepcyjnie [gdzie Rzym, gdzie Kr... znaczy, gdzie Stary Świat, gdzie Lustria], ale skoro dało się tu jakoś wpasować Ulthuan...
Wood Elves niby też by pasowały, ale trzeciego rodzaju elfów [po Gay Elves i Emo Elves, mielibyśmy dostać Ecoterrorist Elves...] nie zniesie moje krasnoludzkie serce.
Dobra, tyle mojego. Jeśli komuś chciało się czytać aż dotąd - any thoughts?