Pages: [1] 2 3 ... 7
  Print  
Autor Topic: EVE online  (Read 38566 times)
Divus
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 94


« on: March 10, 2009, 06:50:00 PM »

Pod nieświadomym wpływem Taru i świadomym naciskiem Gimliana, postanowiłem poruszyć watek EVE

Niech to diabli! Jeden skok do bezpiecznej przestrzeni!
Skubańcy mieli przenośny zakłócacz napędu. Zamiast wyjść z nadświetlnej na styk od wrót, znalazłem się 30 km od nich. W powolnym pancerniku, z resztkami amunicji i mocno uszkodzonym poszyciem. I w towarzystwie sześciu typków, których mój pokładowy komputer od razu oznaczył jako piratów.
Zaczęli mnie namierzać niemal natychmiast. Zmieniłem kurs, chcąc wyjść poza zasięg ich zakłócacza i przygotowałem się do walki. Odpuściłem sobie myśliwce – wiedziałem, że przy obecnej konfiguracji mojego okrętu nie będę w stanie zrobić im krzywdy. Odpaliłem sześć torped w ostrzeliwujący mnie nieskutecznie krążownik. Osłony zjechały mu natychmiast do 25% – ale co z tego, skoro główną siłą okrętów Gallente jest pancerz? Dwa kolejne krążowniki zaczęły mnie ostrzeliwać działkami hybrydowymi. Znakomici strzelcy – trafiali solidnie niemal za każdym razem. Gdy do zabawy przyłączył się pozostający z tyłu (i poza moim zasięgiem) minmatarski pancernik typu Tempest, wiedziałem, że pozostały mi tylko sekundy – moje osłony nie były w stanie przetrwać takiego natężenia ognia. Mimowolnie sprawdziłem, czy kopiowanie świadomości działa. Działało, jak zawsze. Komputer wygłuszył bodźce sensoryczne, kiedy mój piękny okręt zaczął eksplodować dookoła mnie – inaczej niewątpliwie bym ogłuchł i oślepł. Kapsuła, w której byłem bezpiecznie zamknięty, zadrżała solidnie, ale wytrzymała. Jednak nie cieszyłem się zbytnio – wiedziałem co nastąpi za chwilę. Myśliwce przeciwnika zaczęły namierzać moją kapsułę jak tylko wyłoniła się z chmury gorących gazów, w którą zamienił się mój pancernik. Nie zdążyłem nawet ustawić kursu, kiedy poczułem pierwsze trafienia pocisków. Jeszcze raz zerknąłem na status przesyłania świadomości. Kadłub kapsuły zaczął pękać... Błysk światła... Ciemność...
Otworzyłem oczy, nie do końca wiedząc, gdzie jestem. Dopiero po chwili rozpoznałem, że to moduł medyczny na stacji kosmicznej – transfer świadomości zawsze powoduje chwilę oszołomienia. Zamrugałem, odtwarzając w pamięci ostatnie chwile mojego poprzedniego ciała. Niemal automatycznie złożyłem u sztucznej inteligencji stacji zamówienie na nowego klona. I sprawdziłem, gdzie jestem.
New Caldari. 30 skoków od poprzedniej pozycji... Straciłem statek, zawartość ładowni, klona... I kupę czasu...
                     

                                                                                                                                                                                             Piotr "Peter" Pajerski



Powyższa sytuacja lub jej wariacje zdarzyły się niemal każdemu śmiałkowi, który we wszechświecie EVE Online odważył się zapuścić w niebezpieczne rejony. Niektórzy z nich nauczyli się takich sytuacji unikać, inni nauczyli się stawiać przeciwnikom czoła, a jeszcze inni... sami polują na nieostrożnych podróżnych.

EVE Online.

Tym którzy znają ten tytuł nie trzeba nic przedstawiać, a ewentualnie zachęcić do wspólnego misjonowania, kopania, czy tez killowania wrogich korpów. Tym którzy odstawili EVE jakiś czas temu, gorąco polecam powrót. Tym, zaś którzy nie mają zielonego pojęcia czym jest EVE, zapraszam do poniższego tekstu.

Zatem zacznijmy od początku … Dawno, dawno temu, w odleglej galaktyce …
Tematyka podobna ale …
EVE Online na samym początku zagościła w głowach dwóch skandynawskich doktorów ekonomi jako program badania rynku. W konsekwencji stal się projektem do gry która bije rekordy mimo swoich 6 lat bez 2 miesięcy. Otóż dnia 2009.02.08 liczba zalogowanych graczy wyniosła 51,675 osób. Zanim gracze WoW zaczną się obrażać i dąsać to należy wspomnieć że EVE online jest światem niepodzielnym, co znaczy, nie więcej niż to, że każdy
z grających, teoretycznie jest w stanie spotkać pozostałe 51,674 osoby.
Fabularnie EVE Online nie jest majstersztykiem (takim jak chociażby IMO LOTRO czy AoC do 20 lvl) w odległej przyszłości mieszkańcy Ziemi znaleźli wrota międzygwiezdne, pozostawione przez nikomu nieznaną cywilizację, które miały posłużyć do kolonizacji odległych światów, gdzieś po drugiej stronie wszechświata.. owe wrota nazwano EVE. Niestety, nie  wszystko wyszło tak jak wyjść miało i koloniści zostali uwięzieni gdzieś po drugiej stronie wrót.
Akcja toczy się ok. 2 tysięcy lat po tych wydarzeniach, kiedy to koloniści podzielili się na 4 rywalizujące ze sobą głownie nacje i kilka grup z szyldem „strzelajcie do wszystkiego” czyli niezrzeszonych z pozostałymi nacjami grup pirackich.
Gra rozpoczyna się wcieleniem w jednego z pilotów głównych ras, które specjalizują się
w ściele określonych dla swojego gatunku zdolnościach. Tym samym nie jest powiedziane że wybierając dla przykładu rasę Caldari (specjalizująca i mającą bonusy do tankowania shildem i używania wszelkiego rodzaju wyrzutni rakiet) nie można łatać statkami innych ras
i używania innego sprzętu. Problem polega na tym, że gracz jest zmuszony do nadrobienia nie posiadanych skili. Ale to już zupełnie cos innego ponieważ skili w grze jest od za…trzęsienia. Mianowicie 15 głównych grup a w nich razem (dochodząc do 6 grupy naliczyłem 162 skile – dalej mi się nie chce – wybaczcie). Co ważniejsze kolejnym aspektem EVE odróżniającym ja od innych MMO są własnie sille, które nie zdobywa się poprzez levelowanie postaci na kolejny lvl – bo takiego tutaj brak. Otóż nasze wirtualne ego uczy się skilla poprzez wpajanie go w czasie rzeczywistym, mówiąc prościej, Gracz nie zdobywa doświadczenia poprzez zabijanie kolejnych wrogów, a poprzez mijający czas.
Wracając do konkretów bo zbyt szczegółowo zabrałem się do tego opisu, co w konsekwencji jego kontynuowania skutkowałoby zmiana klawiatury ze dwa razy

Zatem w ogromnym świecie EVE online który liczy ponad 5 000 systemów słonecznych,. znanych i oznaczonych na mapie (nie licząc tych które można odkrywać i nadawać im nazwy), możemy zajmować się, w zależności od upodobań.
•   górnictwem (mining)
•   zabijaniem mobów (NPC hunting)
•   byciem łowcą głów (bounty hunting)
•   robieniem misji dla agentów, są 4 kategorie: zabijanie, transport, handel, górnictwo (NPC agents)
•   drogą naukowca (research agents)
•   manufakturą (production)
•   handlem (trading)
•   piractwem (pirating)
•   przeszukiwaniem martwych miejsc (deadspace complexes)

wybierając jedna z dróg wcale nie znaczy że nie można wybrać pozostałych. Tak naprawdę jedyną przeszkodą w byciu wyjadaczem jest czas, może dlatego właśnie EVE cieszy się taka popularnością. By osiągnąć „coś” nie wystarczy grrindowanie, ale właśnie czas i stopniowe pięcie się we wspomnianej już drabinie skili sięgającej gwiazd. Ale aby się nią wspinać potrzebna jest dobrze przemyślana droga naszego pilota. Dlatego też warto zagłębić się w tematykę EVE samodzielnie, lub tez zapytać doświadczonych graczy, zanim stworzymy postać i zaczniemy skillować co popadnie.
O tej grze można by napisać niemałą książkę a i tak nie uwzględniło się w niej wszystkiego. Osobiście gram w EVE ponad rok, z przerwami na inne tytuły, i kilka tygodniowe obrażanie się na „Ewkę” z powodu zestrzelenia i utracenia wymarzonego statku, ciągle nie znam wszystkiego i nie wiem czy kiedykolwiek będę chciał wiedzieć.
Nie wiem co więcej Wam napisać, mam zbyt dużo myśli a nie wiem jak je ubrać w słowa.
Po prostu EVE to bardzo rozległy świat gry oraz olbrzymia swoboda działań i rozwoju. Nie jest to jednak gra dla narwanych i spragnionych natychmiastowej akcji – do wszystkiego trzeba tu dochodzić powoli, konsekwentnie i cierpliwie. Kiedy już na dobre zanurzycie się
w świat EVE, to nieprędko z niego wyjdziecie. Im dalej zabrniecie, im lepsze nawiążecie w grze kontakty (i im więcej ISK-ów zarobicie), tym większą będziecie mieli zabawę. Wierzcie mi – wielka bitwa, w której jednocześnie bierze udział ponad 200 okrętów, robi naprawdę ogromne wrażenie – nawet jeśli wraca się z niej w kapsule albo budzi się w nowym klonie. :)
Podsumowując tradycyjnie plusami i minusami:

PLUSY:

- ogromny świat i ogromne możliwości rozwoju;
- kilkadziesiąt tysięcy graczy jednocześnie;
- znakomicie rozwiązana kwestia współpracy/wojen korporacji i sojuszy;
- rozbudowany rynek, tworzony w większości przez graczy;
- klimat science–fiction – orkom i elfom mówimy nie! :)
 
MINUSY:
Powiem że ja ich nie widze, ale nazwałby je zniechęceniami
Zatem zniechęcenia

- zbyt uproszczona walka; (panowie z CCP ciagle nad tym pracuja i obiecuja, może się wkoncu doczekamy)
- nieco toporny interfejs: (od dzis to chyba już nie będzie mialo znaczenia, nowy patch nowy UI ze screenow wyglada bajecznie, okaze się w praniu)
- grafika zaczyna się starzeć; (patrz powyższy nawais)
- jak na polskie warunki jest dosyć droga.
- gra może nudzić na początku... Jeśli nie trafimy na kolegów, znajomych lub nie poznamy kogoś fajnego. To nie jest gra dla samotników. Chociaż to             akurat może być i zaletą :)
- gra jest skomplikowana, bardzo złożona i bez pomocy łatwo się pogubić.
- bardzo wysokie death penalty - znam osoby, które zaliczywszy zgon odchodziły z gry, bo straciły "dorobek" kilku miesięcy gry.
Uważam że niektóre z wymienionych przeze mnie zniechęceń dodają tlyko smaczku
i adrenaliny do całej rozgrywki.

Szczerze mówiąc nie grałem jeszcze nigdy w grę o takim klimacie i tak zaawansowanej
i rozbudowanej. Także serdecznie zapraszam na 14 dniowy triall, a kto wie, może załapiecie taka wkrętkę jak ja czy Gimlian i 51.672 pozostałych graczy EVE online
Tym samym zapraszam do dyskusji na temat tego MMO

Pozdrawiam
Divus
Karolus
Palladyn i Burglar
Radny
Bohater
****
Offline Offline

Wiadomości: 875



« Reply #1 on: March 10, 2009, 08:17:39 PM »

EVE to jedna z najpiękniejszych wizualnie gier jakie widziałem w życiu. Próbowałem kilka razy, już na samym jej początku. Ale "bycie kapsułką" mi nie pasuje... Gdyby dodali prawdziwy widok z kokpitu. jakąś postać - avatara, która by można chodzić sobie po statku i po bazach kosmicznych to bym się identyfikował z postacią. Sam portrecik ni nie wystarcza.

Podobno powstaje taki patch który ma to właśnie dodać. Wtedy na pewno wrócę do EVE która mi przypomina jedną z najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem - "Frontiera"  Davida Brabena

http://en.wikipedia.org/wiki/Frontier:_First_Encounters

a to mi się marzy że może kiedyś w końcu zrobią: http://www.youtube.com/watch?v=DCzDKj3hjOE&feature=related

Divus
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 94


« Reply #2 on: March 11, 2009, 08:43:08 AM »

Karolus masz racje z tym avatarem, panowie z CPP glosno zapowaidaja obiecane opuszczenie kokpitu, tylko z kazdym kolejnym patchem przesuwaja premiere tej czesci gry.

odpalilem wczoraj zpatchowana EVE, na pierwszy rzut oka nic si enie zmienia, ale wprowadzono kilka naprawde zajefajnych efektow graficznych, T3 jeszcze nie widzialem i chyba szybko nei zoabcze.

za to zestrzelili mi wczoraj hulka (najlepszy statek do kopania mineralow, w dodatku nie byl ubezpieczony) - z mojej glupoty i jestem mega zly ;/

no nic to - bedzie trzeba kupic nowy ;]

pozdrawaim
Sieczyslaw
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 38



« Reply #3 on: April 27, 2011, 07:08:07 PM »

Właśnie skończyłem wszystkie tutoriale i jeszcze jestem na trialu ale pewnie miecha wykupie żeby na prawdę zobaczyć jak wygląda rozgrywka PvP.
Należycie do jakiejś korporacji?
Marvoz (Haldoyan)
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 260


« Reply #4 on: April 28, 2011, 10:21:35 AM »

@Sieczysław
Trochę Polaków w EVE siedzi, nie powinieneś mieć problemów ze znalezieniem.
Jak chcesz się podszkolić w PVP i ogólnie w grze, polecam polski corp szkoleniowy 'Unseen academy'. Najłatwiej szukać poprzez http://www.eve-centrala.com.pl która dosyć bezboleśnie wprowadzi cię w ten świat.
Ja od zawsze siedziałem w Shocky Industries (SHCK), ale to korp bardziej casual/industrial (choć kilka osób lubi pogrzać z działek, i nawet jakiś skok na Wormhole/Incursion robili). Nie gram aktywnie od ponad roku, ale szczerze polecam. Nie ma nic bardziej rozbudowanego w kosmosie, zarówno pod względem zaawansowania samej gry, jak i community graczy (m.in. permanentnej wojny w połowie świata gry ;))
Yuken
Wojownik Twierdzy
Przybysz
*
Offline Offline

Wiadomości: 37


« Reply #5 on: April 29, 2011, 11:53:40 AM »

Długi czas ciągnąłem dwa konta w Pink Bunnies (c0ven), jednak po czterech latach czas było poszukać czegoś nowego i siedzę w tankach. Ale przyznam, że Eve to perełka i jeśli kogoś nie zniechęcą trudne początki, to może wsiąknąć na długo. Dodatkową zaletą jest to, że legalnie można kupić abonament za kasę z gry - według mnie potrzeba około dwóch miesięcy ostrego grania żeby zacząć zarabiać na przedłużenie konta. Szkoda tylko, że w pewnym momencie granie w Eve coraz bardziej zaczyna przypominać pracę.
Nepher
Lotro Officer
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 3050


Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?


« Reply #6 on: April 29, 2011, 11:59:48 AM »

Tak z ciekawosci. Po ile teraz chodza Plexy ?
Murkar
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 857


Maruda


« Reply #7 on: May 21, 2011, 06:41:05 AM »

Tak z ciekawosci. Po ile teraz chodza Plexy ?

360-380m

Nepher, jeśli nie grałeś od czasu Tyrranis, to mogę zarekomendować powrót dla wszystkich chcących płacić PLEXami, bo Planetary Interaction po dwóch tygodniach skillowania dostarcza ponad 300m miesięcznie czystego zysku na jednej postaci, a ostatnie zmiany związane z usunięciem "agents' quality" dają łatwiejszy dostęp do lepszych agentów R&D, co w moich przypadku daje jakieś 20% więcej Datacorów.
Divus
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 94


« Reply #8 on: June 06, 2011, 11:47:02 AM »

Murkar co produkujesz ze masz 300m miesiecznie? i na ile ustawiasz yelda? na 24h?

planuje powrot do evki - jak skoncze pisac mgr :)

razem z Gimlianem ielismy mała produkcje na planetach itemkow P4 ile teraz mozna wyciagnac za:

organic Morten-Amplicators
self-harmonizing power core
broadcast node

??
pozdrawiam
D
Murkar
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 857


Maruda


« Reply #9 on: June 07, 2011, 07:07:27 PM »

Akurat po dzisiejszym patchu zepsuł mi się klient gry i ściągam go od nowa, więc nie mogę sprawdzić aktualnych cen w grze.

Z tego co pamiętam, to Broadcast Node na sell orderach chodzi po 980k.
Możesz sobie sprawdzić ceny na http://eve-central.com/home/market.html.
Jak się zaznacza wyniki z ostatnich 24h to są dość dokładne.

Jeśli chodzi o moje PI, to produkuję kilka różnych towarów P2 w systemie 0.2 na 5 planetach z cyklem 12h.
Produkcja P4 imho opłaca się tylko jeśli sprowadzasz produkty P2 lub P3 zakupione na markecie, ale wtedy zysk jest mniejszy niż produkcja P2 od zera.
Natomiast jeśli chcesz od P0 do P4 robić wszystko sam, to ilość czasu poświęcona na latanie z towarem pomiędzy planetami jest nieopłacalna w stosunku do zysków - przynajmniej dla mnie zysk musi być w miarę pasywny.

Nie wiem, jak dawno bawiłeś się w PI, ale po którychś tam zmianach ekstraktory zostały zamienione na "jakiś skrót co go nie pamiętam", które ma od 1-8 "inne określenie", które sprawują funkcję ekstraktorów, ale klikać wydobycie trzeba tylko na tym głównym budynku raz zamiast np. na 8 ekstraktorach, więc trzeba poświęcić na klikanie sporo mniej czasu, ale chcąc wydobywać więcej niż 2 produkty na danej planecie trzeba poświęcić sporo więcej powergrida na "jakiś skrót co go nie pamiętam".
Huriel
GM Iron Lady ;-)
Administrator
Forum Addict
*****
Offline Offline

Wiadomości: 10658


KoHaniutka


« Reply #10 on: June 08, 2011, 04:12:29 PM »

Mój mąż jest w korpie najemników - maja bazę w wormhole'u, umawiają się na pvp (potem jest podziału lootu), zarabiaja na wojnach, na ochranianiu innych baz przed atakami...
A jak jest solo to coś tam lata i robi:) Ale chyba pierwsza gra, w której po dwóch latach ciagłego grania nie zrobił dobrowolnej przerwy :)

@ Karol - poza tym już masz możliwość kreowania własnych postaci (można zrobić prawdziwe piekności i napradę brzydkie jak noc postacie), do tego chyba za trzy tygodnie wchodzi opcja chodzenia swoją postacia po bazach. Także już się nie jest kapsułką :)
Murkar
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 857


Maruda


« Reply #11 on: June 08, 2011, 06:14:30 PM »

Za trzy tygodnie wchodzi opcja chodzenia po własnej kwaterze :P

To dopiero początek interakcji postaci, a nie samych statków w grze, ale po wprowadzeniu systemu Carbon gra będzie się bardzo unowocześniać wizualnie - postaci są już naprawdę super, kreator daje niesamowite możliwości, niedługo własne kwatery, potem pewnie stacje, ale najbardziej liczę na interakcję miedzy postaciami w EvE, a graczami w Dust 514.

EvE to już taka specyficzna gra, ale się ją kocha albo się w nią nie gra, nie ma półśrodków :D.
Marvoz (Haldoyan)
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 260


« Reply #12 on: June 09, 2011, 04:51:48 PM »

@Murkar
eee tam, ja kocham a nie gram :) Po prostu chwilowo znudziły mnie klimaty kosmiczne, a dwóch mmo na raz nie pociągnę.
Divus
Jeździec
**
Offline Offline

Wiadomości: 94


« Reply #13 on: June 15, 2011, 01:40:17 PM »

ja też czekam na DUST 514 - jeden z kilku przyczyn kupna ps3 :)

coraz poważniej rozważam powrót do EVE :) puki co cisne w WoT :P

pozdrawiam
D
Betrezen
Wojownik Twierdzy
Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 918



« Reply #14 on: July 18, 2011, 08:25:59 PM »

Odświeżając nieco temat - czy ktoś gra obecnie aktywnie żebym mógł skorzystać z zaproszenia? Zdaje się, że wtedy trial trwa 21 dni. Zawsze to o tydzień więcej ;) Obecnie bawię się właśnie na trialu i coraz bardziej mi się gra podoba jej klimat. Wcześniej zabierałem się za nią kilkukrotnie, ale nigdy do mnie nie przemówiła. Chyba zostałem oświecony ;)
Pages: [1] 2 3 ... 7
  Print