Yacah, akurat przykład z fortecą jest mocno nietrafiony. Fortece = population cap = PUG. Alliance tutaj niczego by nie zmienił, skoro i tak połowa aliantów siedziałaby w WC tak jak to ma miejsce z gildiowiczami.

Piria, zakładamy, że nie musimy niańczyć nowo przyjętych gildii do sojuszu. Powinni mieć własne forum choćby nawet i po chińsku. Kwestią jedynie byłoby jakieś wyznaczone miejsce do wymiany informacji między naszymi ambasadorami. Oczywiście rodzi to problem z organizacją wypadów (double posting), ale na szczęście jest jeszcze kalednarz in-game z opcją share with alliance.
Ale owszem, alianci zawsze służyli jako zapchajdziura na rajdach, kiedy brakowało konkretnej klasy. Z tym, że o ile bez wpuszczania aliantów na venta byli to po prostu randomi, to nadal byli to polscy randomi.

Co by tutaj nie napisać, póki nie znajdzie się sensowne rozwiązanie kwestii komunikacji głosowej, to problemu nie rozwiążemy.
Oftop: Yacah, ja nadal uważam że do Unii za wcześnie weszliśmy. A już w ogóle wybranie na naszego przedstawiciela w Europarlamencie profesora Giertycha co od małpy nie pochodzi tylko od smoków Wawelskich, w ogóle już było genialne.