Co do marksmana i pve to się nie zgodzę, przynajmniej jeśli chodzi o początek gry, bo nie wiem jak to jest na 40. Grałem głównie pve i levelując na początku był bard/marks/ranger a po 15 marks/bard/ranger. Ranger tylko dla peta, który skutecznie trzymał moba na dystans, później szybkie 3 punkty bardową kadencją, +2 strzałem i finisher albo finisher przyspieszający. Jak potrzebny dopał, to wiadomo co

. Pewnie z czasem ten pet robi się za miękki, ale jeśli chodzi o rifty, a tym bardziej walkę z odpychającymi bossami inwazji, to jest tyle zamieszania że rdps jest po prostu skuteczniejszy IMO.
Później się przesiadłem na bladedancera/barda/assasyna (ten ostatni to tylko poison, a bard do 12 dla heala). I też świetnie daje radę z dps. Przesiadka głównie dla poznania innego sposobu. Owszem, da się zginąć, ale obecność heala, nawet jeśli nie wypasionego, pozwala skrócić przerwy między walką (a w razie potrzeby przejść na hide na osobnym buildzie rozbudowanego asassyna)
PvP znam słabo - poszedłem marksmanem w buildzie pve na 19 i miażdżyłem, ale to raczej konsekwencja nieogarnięcia przeciwników i różnicy gearu jaki jest na 19
Mam nadzieję że do endgame trochę to zbalansują, choć nie wyobrażam sobie pełnego pogodzenia dwu światów - balans to proces ciągły

IMO powinni popracować nad drzewkiem pvp tak, żeby to był podstawowy wyznacznik mocy i umiejętności w walce