Pages: 1 2 3 [4] 5 6 ... 13
  Print  
Autor Topic: Strażnicy  (Read 61327 times)
Scoantel
Banita
Jeździec
*
Offline Offline

Wiadomości: 76



« Reply #45 on: September 15, 2008, 08:19:47 PM »

Ja chętnie bym poquestował moja minstrelka ma prawie 22 lvl.
Ingo
Gość
« Reply #46 on: September 15, 2008, 08:29:40 PM »

Mogę ci Zamir częśc rzeczy podrzucic, mi się nie przydadzą .Mam flaszki do ściągania fear itp., matsy na hope poty i trochę na morale i power .Będe piekł sobie ciastka to upiekę więcej. Nazbieraj great claw z żółwi na crity i znajdż dobrego jubilera. Będę w grze to zobaczę co mam i podrzucę.
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #47 on: September 16, 2008, 07:50:22 AM »

Strażnicy!!! Nastała chwila prawdy. Dziś niektórzy z nas przejdą prawdziwy chrzest bojowy i zobaczymy czy sprawdzą się w walce. Czas odsiać plewy od ziaren. Dziś nie będzie ważne która rasa jest doskonalsza. Dziś będzie ważne poświęcenie, waleczność i bohaterstwo. Idziemy do Great Barrow i nie spoczniemy póki Ancient Evil nie zostanie pokonany i nie padnie u naszych stóp...
Chętni proszeni są o stawienie się przy stajennym przy zachodniej bramie Bree w godzinach 21.30 - 22.

pozdrawiam
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #48 on: September 16, 2008, 08:18:06 AM »

Ja chętnie bym poquestował moja minstrelka ma prawie 22 lvl.

Zapraszamy. Gramy codziennie od 21 mniej więcej. Jak będziesz gotów wstąpić w nasze szeregi daj znać -  /tell do któregoś z nas.

Ingo potki na fear i wound jak masz zbędne przyjme. Reszte mam. I tak przy okazji Zamir jest cookiem i jewellerem (jeszcze masterem - ale pracuję nad nim).

A teraz zwracam się do wszystkich Strażników. Jeżeli potrzeba wam ekwipunku, potków lub żarcia to dysponuję następującymi usługami (darmowymi):
- Zamir jeweller i cook (master)
- Hasmir scholar i farmer (master) oraz weaponsmith (expert)
- Valramir tailor i metalsmith (artisan)
- Artamir woodworker (expert)
Niezbędne składniki musicie dostarczyć sami (chyba, że takowym dysponuje). Dołoże wszelkich starań aby item był critnięty ale gwarancji nie daje ;).

Zgłąszam się pierwszy do pomocy. Możesz na mnie liczyć captainie.

P.S. Dzisiaj mogę z wami pobiegać. Zamir jest już gotowy do penetracji szczelinki... więc dzisiaj zrobi sobie wolne.  ;)
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #49 on: September 16, 2008, 09:20:56 AM »

ach prawda - to ważna wiadomość - dysponuję Masterem Weaponsmithem - chętnie wykuję broń dla potrzebujących :)

pozdrawiam
Eyck
Wojownik Twierdzy
Jeździec
*
Offline Offline

Wiadomości: 73

Obłędny Rycerz


« Reply #50 on: September 16, 2008, 11:29:53 AM »

Ja się nie mam czym pochwalić Expert Metalsmith :/ Ale chętnie coś wykuję, materiały mam swoje, jedynie shardy albo kamienie chętny musiałby mi dostarczyć.

Dziś w Bree :)
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #51 on: September 17, 2008, 08:02:19 AM »

Panowie - podziękowania za wczorajszą fajną zabawę w Great Barrow; Zadanie wykonaliśmy a diabeł padł u naszych stóp; Fajnie też, że pod koniec zaczął wychodzić nam conjus Pure of Heart w 100% - to dobrze prognozuje na przyszłość (nie jest to może najtrudniejszy z conjuctions ale ważne, że ustaliliśmy zasady kto i w jakiej kolejności i ładnie to zadziałało);

pozdrawiam

ps. Valramir jak zwykle opił się swojej krasnoludzkiej gorzałki bo zamotał się w korytarzach a Callantris zagadał się z pewnym elfem "Pod Rozbrykanym Kucykiem" - pifko było dobre i rozmowa miła więc zapomniał nasz zacny hobbit o całym świecie przy którym Great Barrow to mała kruszynka; Przybył jednak we właściwym czasie aby morale towarzyszy wspomóc - Panowie powtarzam jeszcze raz - było super! :)
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #52 on: September 17, 2008, 08:38:35 AM »

Protestuję mości Quintu!! Jeszcze żaden krasnolud nie wypędził takiej gorzałki, która by mi choć odrobinkę rozum zaprószyła. Veto! Wszystko to wina Ingolasa. Zachciało się elfowi grobowiec zwiedzać, to żem za nim biegał z mości Eyckiem. Korytarze wszystkie takie same to się i nam pobłądziło. Ot, co. A żeś ty wlazł mości Quintu prosto w łapy pająków, ba jeszcze naszego zacnego minstrela za sobą wciągnął to i teraz winnego szukasz. A gdzie wdzięczność, żem ci rzyć z opresyji wyciągnął, a?


Było fajnie i mam nadzieję, że nie raz i nie dwa powtórzymy taką wyprawę. Do pełnego składu brakuje tylko jednej osoby.

1. Ingolas Champ lvl 43
2. Quintu Captain lvl 17
3. Valramir Captain lvl 38 / Artamir Hunter 25lvl
4. Eyck Guardian  lvl 23
5. Callantris Minstrel lvl 22

Silna to drużyna dwóch kapitanów, minstrel morale więc nie powinno zabraknąć. Dps też niezły. Tank co prawda jeden ale za to jaki :D Nic tylko trenować experjencyję zdobywać, Rift zwiedzić i do Morii wkroczyć. Salute Strażnicy!
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #53 on: September 17, 2008, 10:02:14 AM »

Małe sprostowanie Mości Kapitanie/Hunterze - Quintu dysponuje 19 lvl ekspieriencji w profesji kapitańskiej natomiast Mości Eyck osiągnął 25 lvl w profesji guardiańskiej; Prosimy o naniesienie stosownych poprawek...

pozdrawiam

ps. więc to Ingolas chciał pozwiedzać Great Barrow.... Hmmm...  Muszę przyznać, że elfy to osobliwa rasa - widoki podziwiał jak inni padali. Ja i Mości Callantris przynajmniej trofea wynieśliśmy z GB (te kielichy przecudnej roboty były).
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #54 on: September 17, 2008, 12:01:07 PM »

Już swój błąd naprawiam  ;) :

1. Ingolas Champ lvl 43
2. Quintu Captain lvl 19
3. Valramir Captain lvl 38 / Artamir Hunter 25lvl
4. Eyck Guardian  lvl 25
5. Callantris Minstrel lvl 22
Ingo
Gość
« Reply #55 on: September 17, 2008, 12:25:11 PM »

Mowa jest srebrem , a Milczenie złotem  :P
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #56 on: September 17, 2008, 03:07:30 PM »

Hmmm patrze na nasz skład i przychodzi mi do głowy że naszej zacnej grupie brakuje jeszcze jednego towarzysza; Fajnie by było, żeby dołączył do nas jakiś przyzwoity burg (chociaż w przypadku tej klasy trudno o przyzwoitości mówić :D :D :D)... Hmmm... no ważne żeby się dobrze skradał i zdzierżył imprezki przy gorzałeczce jakie Valramir odprawia "Pod Rozbrykanym Kucykiem" w Bree :D
Czy jest na sali jakiś burglar w okolicach 20 lvl??



pozdrawiam
Zamir
Wojownik Twierdzy
Super Bohater
*
Offline Offline

Wiadomości: 1104


Zamir MATURA 1965 - Punkt G - fakt czy mit?


« Reply #57 on: September 17, 2008, 03:16:45 PM »

albo Lore-master...  ;)
Quintu
Wojownik Twierdzy
Mędrzec
*
Offline Offline

Wiadomości: 457

"Sam jesteś BaRlog!" :D


« Reply #58 on: September 18, 2008, 08:50:54 AM »

Tu macie krótki opis, co z nas za jedni... ;)

STRAŻNICY

Aragorn syn Arathorna na swym rączym rumaku podążał szybko doskonale znaną mu drogą pośród wzgórz krainy Bree. Przed oczyma majaczyły mu już zwaliste sylwetki Bramy Południowej miasta. Aragorn spieszył się - sprawy grupki hobbitów, którzy przemykali się z Shire do Bree nie szły dobrze a Gandlaf, który miał ich prowadzić zaginął gdzieś w odległych krainach. Liczył na to, że spotka w mieście przynajmniej kilku ze swoich pobratymców rangersów. Zapadał już zmierzch kiedy dotarł do miasta. Mieszkańcy Bree nigdy specjalnie nie byli wobec niego zbyt przyjaźni ale tym razem zauważył w ich oczach wyraźną wrogość. Szeptali między sobą, kierując w jego stronę ukradkowe spojrzenia. - "Zobacz Strażnik!... Następny... Kiedy kłopoty z tą hołotą się skończą... Znowu będą burdy...Pewnie też do Barlimana pojedzie... Biedny Butterbur..."
Początkowo zdziwiony Aragorn poczuł w pewnym momencie złość. "To my utrzymujemy i tak kruchy pokój w tej krainie a oni tak się nam odpłacają" - myślał zgryźliwie. Jednakże wieść o Strażnikach w gospodzie "Pod Rozbrykanym Kucykiem", którą prowadził Barliman Butterbur przepełniła jego serce radością. Wreszcie spotka swoich - nieważne co o nich mówią - i może wreszcie dowie się co dzieje się z czwórką hobbitów którzy przepadli bez wieści w ponurych czeluściach Starego Lasu... Zapadły już zupełne ciemności kiedy zajechał przed wejście do "Rozbrykanego Kucyka". Szybko wydał stajennym zalecenia odnośnie swojego rumaka i już po chwili wkroczył do przepastnych izb karczmy.
Kiedy wchodził do głównej izby, w której znajdował się kontuar z wyszynkiem zdziwiła go wszechobecna cisza w izbie, która tak nie pasowała do zwykle panującego tu zgiełku i gwaru rozmów. Izba była pusta jeżeli nie liczyć grupki przybyszów która zasiadła w jednym z jej kątów. Należy przy tym zauważyć, że słowo zasiadła nie było w tym przypadku na miejscu. Osobnicy ci częściowo spoczywali na stole biesiadnym, częściowo leżeli pod stołem spod którego dochodziło potężne chrapanie.
Grupka była dziwna - Aragorn z łatwością rozpoznał wśród nich elfa i to najprawdopodobniej z Wysokiego Rodu oraz malutką postać niziołka opartego o ławę, spoczywającego w połowie drogi miedzy stołem a podłogą. Pozostała trójka była rasy ludzkiej. Nie było także problemów z rozpoznaniem profesji jakimi parali się członkowie grupki. Z pewnością elf był klasy champiońskiej - ogromne topory położył sobie na zydelku który stał nieopodal stołu. Malutka mandolinka przytroczona do paska niziołka wyraźnie wskazywała, że potrafił on wprawić wrogów w prawdziwą rozpacz grając smętne dźwięki melodii minstrelskich. Trzech ludzi siedziało przy stole chociaż - jak zauważył naprędce Aragorn - jeden z nich znajdował się na najlepszej drodze w kierunku podłogi. Dwóch ludzi było klasy kapitańskiej a trzeci - potężny ciemnowłosy mężczyzna był guardianem. Towarzystwo podchmielone trunkami, których resztki walały się po ogromnej ławie wyglądało jak martwe.
Aragorn przyglądał się mu w milczeniu kiedy podszedł do niego właściciel gospody. Był wyraźnie roztrzęsiony.
- Następny - wyszeptał tak cicho, że Aragorn go niemal nie usłyszał.
- Dlaczego mówisz tak cicho Mości Gospodarzu - odezwał się po chwili.
- Panowie nie kazali - wyszeptał Butterbur i z wyraźną obawą zerknął w kąt gospody. Ten, który siedzi tam u szczytu stołu, co go zwą Valramir, powiedział, że spali gospodę jak ktoś będzie hałasował, bo ich niziołek Callantris wielce utrudzony odpoczywa... Utrudzony... Piwożłop jeden! Wypił mi 2 beczułki zacnego ale z Hobbitonu a kiedy próbowaliśmy mu odmówić następnej - zagrał na swej mandolince. Stąd pustki w izbie. Zrujnują mnie. Siedzą tu już trzeci dzień. Elf, którego zwą Ingolas opił się wina i rzucał toporami w trofea myśliwskie, które niegdyś zdobiły moją gospodę. Najspokojniejszy z nich to ten wielki guardian - Eyck. Zamówił 5 flaszek zacnej gorzałeczki krasnoludzkiej i pił duszkiem po kolei. Po trzeciej przycichł... A ten drugi kapitan Quintu zabawiał się z Valramirem w pijacką gierkę. Po całym dniu picia odpadł a ten Valramir nawet nie sprawiał wrażenia choć trochę podchmielonego... Zresztą co ja ci będę Obieżyświacie - Strażniku opowiadał - Zabieraj ich stąd! Jeszcze dzień i nie wytrzymam i przyjdzie mi interes zwinąć.
- A co mnie do nich! - zawołał wyraźnie poruszony Aragorn.
- Jak to co? - szepnął Barliman - Wszakże to jedni z twoich. Od dwóch dni wydzierają się jacy to z nich sławni i niepokonani Strażnicy....
Aragorn zaniemówił. Popatrzył tylko na zmasakrowaną alkoholem piątkę i po raz pierwszy w swoim życiu paskudnie zaklął....


pozdrawiam
Xabbu
cigrela sabmel
Forum Addict
*
Offline Offline

Wiadomości: 2235



« Reply #59 on: September 18, 2008, 08:58:08 AM »

Swietne Quintu.  Trudno sie czyta taki blok tekstu, ale sama treść superoska ;D
Pages: 1 2 3 [4] 5 6 ... 13
  Print