No dobra pora na mój pewnie lekko przydługi wywód. Pogrupuje i opisze w punktach moje odczucia co by łatwiej się czytało.
A więc zaczynam....
1. Wizualizacja...
Sporo poczytałem tutaj o stronie wizualnej gry. AoC było porównywane do GW, L2, WoW'a, LOTRO i wielu innych.. Jednak potęgą AoC jak na razie moze nie sa super wyszukane tekstury czy efekty rodem z DX10 ( ktory mam nadzieje szybko wejdzie ), tylko MONUMENTALNOSC swiata i OGROM przestrzeni. Jeszcze ZADNA gra MMO nie miala tak dalekiego zasiegu widzenia. Ja mam 3,5 km i jak patrze na gory to mam wrazenie jakbym ogladal film przedstawiajacy Himalaje albo Tatry. Po prostu bajka jak dla mnie. Co do ogolu grafiki to naprawde wyglada pieknie. Przypatrzcie sie kiedys na swoja postac chociazby. Moj Rabarbar w lekkich skorkach wyglada naprawde super. O wiele wiecej szczegolow niz gdziekolwiek indziej. W WoW np postacie niemal "zrastaly" sie ze swoja zbroja i orezem a tu skorka podbijana cwiekami wyglada jak skorka podbijana cwiekami..
2. Wydajnosc
Tutaj takze AoC bylo najczesciej porownywalne do WoW'a. A powiem tam tak. Moze to dlatego ze skladam kompy od baaaaaardzo dlugiego czasu, to potrafie zlozyc sobie kompa na ktorym wszystko smiga bo wiem co z czym poskladac zeby miec dobra wydajnosc ? Watpie zeby to byl powod. Moje zdanie jest takie: AoC jesli chodzi o plynnosc grafiki i wymagania ogolne komputera ma ... uwaga uwaga.. O WIELE MNIEJSZE niz wspolczesny WoW. Dlaczego ?. Juz wyjasniam.
Zaczne od sprzetu jaki posiadam:
- Procek: Athlon 5600+ 64 bit
- Plyta Glowna: Gigabyte GA-M55S-S3
- Grafika: Nvidia 8800 GTX ( z dobrymi zegarami i core'm )
- Dzwiek: SB X-Fi Pro Gamer ( ale tutaj nie ma to znaczenia )
- Pamiec: 4 GB 800 Hz Mushkin Dual
- Dysk: WD 320 GB 7200 / min
I teraz ciekawostka... WoW max detale i w Shattrah jak i na zwyklych 25 osobowych instancjach czasami spadalo mi do 2 fps'ow. AoC max detale rozdzialka 1024x768 i biegam wszedzie gdzie sie da.. mialem ludzi na ekranie chyba z 20 osob albo i 30.. pelne widzenie na 3,5 kilosa.. i NIE SPADLO MI ANI RAZU PONIZEJ 30 klatek a na ogol mam 60 - 70 klatek. To tak w ramach ciekawostki technicznej

3. Udzwiekowienie
Nic dodac, nic ujac.. po prostu lzy same naplywaja do oczu ze wzruszenia. Poza tym bardzo lubie oryginalne, orientalne i nietuzinkowe brzmienia.
4. Lokacje
Pelne zycia, ogromne wrecz zony ( 2x wieksze czasami od wow'owskich ) i mimo ze jest moze ich ze 12 poki co, to jest co zwiedzac. Poza tym bylem dzisiaj na slawetnej instancji Sanctuary i dech mi ustal. Faktycznie instancja powala klimatem wszystkie jakie do tej pory widzialem gdziekolwiek.
5. Miodnosc
Tutaj nie mam nic do zarzucenia przynajmniej od strony rabarbara czyli ( pure melee ). To nieprawda ze nie ma potrzeby obmyslac taktyki czy strategii na walke. Bo oczywiscie rabarbar takowej WYMAGA. Jesli zle sie rozdysponuje combosy i nie dostosuje sie ich do sytuacji, dwie identyczne walki moga sie skonczyc zupelnie innym rezultatem, bo akurat combo ktorych uzywalismy uderzalo w najbardziej osloniete strony moba. Fatality i Combosy rabarbara wygladaja zniewalajaco. Bardzo wazne jest to ze wyglad ich i mozliwosc zastosowania oraz SPOSOB ich wykonania zaleza od tego czy dysponujemy oburakami, dualami a nawet takze w ktorym reku trzymamy ktora bron ( finiszery sa zupelnie inne jesli trzymamy np w main handzie miecz a w offie obuch i odwrotnie - nie wierzycie ? sprawdzcie ). Ja w kazdym badz razie mam mase frajdy z kombinowania i odkrywania rzeczy o ktorych nie mialem pojecia jeszcze np 5 min temu. Jednak AoC kryje wiele niespodzianek do odkrycia, bedac w nawet w takiej formie po 4 - 5 dniach jakiej jest.
6. Czas Przyszly....
Ogolnie chodzi o to. Masa ludzi znudzona jest juz jednym i tym samym np w WoW'ie. Klepanie instancji non-stop z tymi samymi taktykami po prostu jest do obrzygania NUDNE. I to jest End-game takiego kolosa jak WoW. Instancje i filozofia wygirowania swojego pupila tak, by na sam jego widok ludzie pytali sie: "przepraszam czy moge pana dotknac" ? Czy to nie paranoja ? pogon za gearem i NIC POZA TYM.
W AoC natomiast FunCom szykuje nam naprawde spory kasek, ktory jak wypali to mysle ze AoC bedzie wlasnie ta STUMILOWA gra ktora wyznaczy nowy kierunek w grach MMO. Mianowicie chodzi o zdobywania miast, wojny gildijne, systemy najemnikow ( freelancerow ), ekonomia, oryginalny system szkolenia profesji gatheringu jak i craftingu ( to nie nudny koks 12 godzin na dobe i latanie po krainach i walczenie o kazda grudke rudy czy kazde zdzblo ziola ). Ale to czas pokaze. Jak zobaczylem pierwszy raz miejsca na miasta gildijne to szczeki szukalem po dywanie z dobre 10 min. TO BEDZIE MONUMENTALNA WIELKOSC !!
7. Klimat...
Jak jeden z redaktorow w recenzji skomentowal AoC pod wzgledem klimatu. ".. na taka gre wlasnie czekalem.." mam to samo odczucie.
Znudzil mnie juz swiat krasnalkow ogrodowych spod grzybka, smuklych szyszkojadow szumnie zwanymi elfami, smierdzacych orkow, ogrow tudziez niziolkow. Mialem dosyc w odniesieniu do WoW'a epoki gdzie wyglad postaci zaczyna zupelnie zacierac sie z pojeciami "zbroja" lub "bron" bo to co na dzien dzisiejszy dropi sie w instancji przypomina raczej choinke obwieszona lampkami albo gwiezdne wojny jesli chodzi o bron. Ja mam ochote na surowa stal miecza ktora bedzie ociekac krwia. Miecz ma mi nie swiecic w 4 roznych barwach i ma nie miec jakis czaszek na koncu ostrza czy miec 10 mniejszych ostrzy na koncu. Zbroja ma nie swiecic, tylko ma byc oblepiona blotem, najlepiej jakby w ogole wyglada jak szmaty ( BO TO JEST BARBARZYNCA a nie Luke Skywalker ). Mam dosyc ze przy uderzeniu pojawia sie blysk swiatla niczym flesz z aparatu. Ja chce KRWI przy uderzeniu I LATAJACYCH GLOW po machnieciu mieczem, bo to jest swiat Conana. Swiat barbarzyncow i wielkiej przemocy. Chce nagich cial kobiet ( dwie nawet spotkalem w piramidzie w Stygii

) To nie jest gra dla dzieci.. i DOBRZE.
8. Lore...
I tu baaaaaardzo wazna i najwazniejsza kwestia. Wiekszosc gier MMO nie miala ZADNEGO Lore'a. Wyjatkiem byl tu oczywiscie LOTRO oparty podobno o Trylogie Tolkiena. I bardzo dobrze. Tutaj tez pojdzie pod mlotek moj ukochany WoW z ktorym spedzilem 4 ostatnie lata mojego zycia. Co zostalo na dzien dzisiejszy z Lore'a Wow'a ? NIC.. WIELKIE GOWNO. Blizzard wpadl w pulapke i zaczal usmiercac BOHATEROW swiata Warcrafta. Bohaterow ktorzy to wlasnie ONI tworzyli caly swiat Kalindoru i Azerothu. Nefarian, Onyxia, Kel'thuzad, Kae'l, Lady Vashj, niedlugo pod miecz pojdzie sam Lich King ( kiedys ksiaze Arthas ).
Jesli Blizzard wystawi do instancji BlackWinga ( UWAGA !! NIESMIERTELNEGO SMOKA na ktorego nawet wycieczki 500 osobowe wielkich bohaterow konczyly sie parosekundowym unicestwieniem ochotnikow, a bedzie mialo isc na niego 25 idiotow odzianych w zbroje i miecze z kosmosu, to ja podziekuje za taka gre. )
LUDZIE !!! nie tedy droga. Az nie moge sie doczekac jak w AoC poznam osobiscie Conana. Uklekne przed nim i oddam mu HOLD i CZESC
6. Czas.. czas.. czas...
I tu trzeba dac panom z FunComu czasu troche. Nie mowcie ze po miesiacu zawiesicie konta. Czy ktorykolwiek z was zaraportowal w trakcie swojej gry do FunCom'u ze znalaz takiego i takiego bug'a ? . TO MY tworzymy gre i mysle ze zalezy na niej tak samo zarowno nam jak i FunComowi. Pracujmy razem z nimi.. a nie wykorzystujmy bugi zeby latwiej nam sie zylo. Pamietajcie.. WoW ma 4 lata a nadal jak wychodzi patch to lista poprawek jest na 5 stron A4.
AoC to za dobra gra zeby umarla.. nie pozwole na to i bede robil wszystko co w mojej mocy..
Koniec..